Święto 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich odbyło się dziś w Sandomierzu. Przypomniana została 102. rocznica wkroczenia do Polski tej powstałej poza granicami kraju formacji.
Na starym mieście można było zobaczyć inscenizację wjazdu. Ułani paradowali wokół rynku na koniach, w barwach pułku. Następnie przedstawiona została jego historia. Pułk przekroczył granicę 19 czerwca 1919 roku w Śniatyniu.
– To ważna i symboliczna data – powiedział Andrzej Bury, dowódca Sandomierskiego Ośrodka Kawaleryjskiego. – Ci ludzie, młodzi ułani przecież nawet nie znali Polski, wkroczyli do swojej Ojczyzny po raz pierwszy, a potem tak ofiarnie się o nią bili, zarówno w latach 20., jak i w latach 30. XX wieku. My jesteśmy tym pokoleniem – łącznikiem, jeżeli teraz zapomnimy o tym, co działo się 100 lat temu, to już kolejne pokolenia nie będą tego pamiętać – stwierdził rekonstruktor.
W uroczystościach wzięły udział rodziny ułanów. Wernika Kuter z Sandomierza, wnuczka Stanisława Rutkowskiego, podoficera 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich powiedziała, że dla niej i dla jej bliskich to są ważne uroczystości, w których każdego roku biorą udział, także w imieniu babci, która ma już 99 lat i nie może w nich uczestniczyć. Kobieta dodała, że zależy jej na pielęgnowaniu pięknych tradycji i wartości.
Kapitan Tomasz Wermiński, oficer prasowy 3. Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego, który odbierał meldunek od dowódcy uroczystości powiedział, że takie święto jest nie tylko oddaniem hołdu tym, którzy poświęcili swoje życie i zdrowie dla Ojczyzny, ale to również wyznacznik dla obecnych żołnierzy i dla społeczeństwa, że historia jest ważna i że trzeba wyciągać z niej wnioski.
Jednym z elementów inscenizacji było powitanie ułanów przez kobiety, które rzucały im kwiaty w kolorach pułku, czyli żółto-białym. Dziś w Sandomierzu wcieliły się w nie członkinie Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej, ubrane w stroje z okresu międzywojennego. Karolina Strzelecka powiedziała, że poprzez te pokazy chcą jak najwierniej odtworzyć tamtą atmosferę pełną radości i nadziei, dlatego dbają o szczegóły w zakresie stroju i dodatków.
Uroczystości z zainteresowaniem obserwowali mieszkańcy i turyści. Drugą część obchodów zorganizowano na błoniach, gdzie można było zobaczyć musztrę całego oddziału oraz pokazy władania bronią białą.




















