– To ogromny sukces, choć zdajemy sobie sprawę, że wciąż jeszcze jest wiele składowisk, których nie odkryliśmy – tak o rozbiciu grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym gospodarowaniem niebezpiecznymi odpadami mówi prokuratura. Na ławie oskarżonych zasiądzie w tej sprawie 41 osób.
Spółka, w ramach której zatrzymane osoby działały, oferowała utylizację szkodliwych dla środowiska chemikaliów. Tyle tylko, że zamiast do neutralizacji toksyczne odpady trafiały w pojemnikach do opuszczonych magazynów, wykopów ziemnych i na tereny dawnych wyrobisk.
Ministerstwo Środowiska zapowiada walkę z takim procederem, a Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zapewnia, że zyskał do tego odpowiednie narzędzia. Chodzi przede wszystkim o zmiany w sposobie prowadzenia kontroli. Inspektorzy mogą rozpocząć działania na terenie zakładu bez wcześniejszego ostrzeżenia. To pozwala na element zaskoczenia, co poskutkowało już wynikami między innymi w przypadku tego co jest spalane w piecach na terenie przedsiębiorstw.
Główny Inspektorat Ochrony Środowiska powołuje także specjalny departament, który zajmie się badaniem nielegalnych składowisk odpadów. W walkę z tym procederem zaangażowali się także prokuratorzy, którzy przeszli już specjalne szkolenie z inspektorami. GIOŚ chce także skorzystać z pomocy byłych pracowników służb – policji i straży pożarnej, wykorzystując ich dotychczasowe doświadczenie zawodowe w zwalczaniu firm zajmujących się nielegalnym składowaniem odpadów.








