Wirusa wykryto również u czterech pracowników domu pomocy społecznej prowadzonego przez mniszki, u jednego pracownika klasztoru i księdza posługującego w zakonie. Na razie nikt z ponad stu pensjonariuszy nie jest chory. Klasztor jest zamknięty, a dom pomocy objęto nadzorem epidemiologicznym.
Przypomnijmy, że w klasztorze mieszkają szarytki ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. W prowadzonym przez nie DPS-ie przebywają osoby chore umysłowo. Na razie u nikogo z podopiecznych nie potwierdzono zakażenia wirusem.
Po stwierdzeniu w piątek, 24 kwietnia koronawirusa u jednej z sióstr z klasztoru pracującej jako wolontariuszka w Nowym Szpitalu w Świeciu, zostały pobrane wymazy od wszystkich osób z klasztoru i z tamtejszego domu pomocy społecznej, a także od osób mających z nimi kontakt. Łącznie próbki do badań pobrano od ponad 300 osób.
W DPS-ie przebywa 151 podopiecznych, a pracuje 119 osób personelu medycznego. W klasztorze żyje ponad 50 sióstr, z których tylko cztery pracują w DPS-ie.








