Małopolska szykuje się do ferii zimowych, a Zakopane na Puchar Świata w skokach. A mieszkańcy Krzyszkowic pod Krakowem szykują się zaś do protestu na Zakopiance. W sobotę o poranku zablokują trasę między Krakowem a Myślenicami.
Mieszkańcy będą przechodzili przez przejście dla pieszych w Krzyszkowicach – a co kilka minut będą przepuszczali samochody. Zacznie się to o 8 rano i ma potrwać do 11, czyli w sumie 3 godziny.
W ten sposób protestujący będą się domagali przyspieszenia planów budowy w Krzyszkowicach bezkolizyjnego skrzyżowania. To kolejne, niebezpieczne miejsce na trasie z Krakowa do Myślenic.
– Sprawa ciągnie się już długo i wciąż nie ma konkretnych decyzji rządu i Generalnej Dyrekcji – mówi Waldemar Kleszcz, jeden z mieszkańców.
– Próbujemy zwrócić na siebie uwagę w miękki sposób. Podkreślamy, że nasz protest jest legalny. Ruch będzie blokowany cyklicznie – dodaje.
Generalna Dyrekcja zapewnia, że w ciągu najbliższych tygodni lub miesięcy ma zapaść w ministerstwie decyzja o przekazaniu pieniędzy na ten cel i że skrzyżowanie może być gotowe do końca 2023 roku.
– Znamy potrzeby mieszkańców, ale podkreślamy, że sama blokada nie przyniesie żadnego zwrócenia uwagi, bo to już zostało uczynione. Ucierpią natomiast inni podróżujący wówczas Zakopianką – przekonuje Tomasz Pałasiński z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Protestujący przekonują jednak, że to wciąż są jedynie obietnice – a oni chcą konkretnych dokumentów potwierdzających deklaracje.
Termin protestu oczywiście nieprzypadkowy – początek ferii i Puchar Świata w skokach ma tym bardziej zwrócić uwagę na problem bezpieczeństwa w Krzyszkowicach.
Policja – w razie powstania dużych korków – zaleca objazd drogą krajową numer 52 przez Głogoczów i Krzywaczkę i wojewódzką 955 przez Rudnik i Jawornik.








