75 lat temu w Chotowie miała miejsce jedna z największych bitew partyzanckich II wojny światowej. Dziś tamte wydarzenia uroczyście przypomniano. Był apel poległych, złożono też kwiaty przed pomnikiem żołnierzy Armii Krajowej na cmentarzu parafialnym w Olesznie.
Bitwa pod Chotowem miała miejsce 30 października 1944 roku. Pomimo ogromnej przewagi wroga żołnierze AK pod dowództwem majora Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta” stoczyli zwycięski bój z Niemcami. W walce zginęło ponad 300 niemieckich żołnierzy i ośmiu partyzantów.
Jednym z organizatorów rocznicowych uroczystości jest Szkoła Podstawowa imienia Armii Krajowej w Olesznie. Anna Resiak, wicedyrektor placówki a zarazem prezes Światowego Związku Armii Krajowej w Olesznie, mówi, że szkoła od wielu lat dba o miejsca pamięci. Harcerze sadzą kwiaty i paląc znicze.
Anna Resiak podkreśla, że jest to dla wszystkich bardzo ważna data. – To dla przyszłych pokoleń kultywujemy pamięć o tej walce i o bohaterach – mówi wicedyrektor. I przywołuje słowa zmarłego trzy lata temu Zdzisława Rachtana, „Halnego”, który walczył pod Chotowem.
– Powiedział, że pomnik w Chotowie oraz cmentarz w Olesznie z mogiłami partyzantów i pomnikiem żołnierzy Armii Krajowej to kotwice pamięci. Oby dobry Bóg sprawił, aby przyszłe pokolenia o tym nie zapomniały. I tą jego misję jako szkoła i wychowawcy wypełniamy – zapewnia Anna Resiak.
Podczas dzisiejszych uroczystości dwie rodziny zostały uhonorowane pamiątkowymi grawertonami za kultywowanie wielopokoleniowych tradycji i wartości patriotycznych. Otrzymali je potomkowie uczestników bitwy pod Chotowem – Sławomir Jagoliński, zięć Mariana Łyżwy pseudonim „Żbik” oraz Maria Małgorzata Ciesielska córka Bolesława Ciesielskiego pseudonim „Farys II”.
Sławomir Jagoliński nie ukrywa, ze grawerton to dla niego bardzo duże wyróżnienie. Jak mówi, do lat 80. nie wiedzieli, że ojciec jego żony zginął pod Chotowem.
– Żona urodziła się w 1941 roku i ojca nigdy nie poznała, ponieważ już był w lesie. Teściowa przez wiele lat też nie opowiadała jego historii. Bała się o życie swoje i swojej rodziny – wspomina Sławomir Jagoliński.
Jak informuje Łukasz Karpiński, wicestarosta włoszczowski oraz sołtys wsi Chotów, bitwa pod Chotowem i pod Olesznem to dwie największe bitwy II wojny światowej stoczone na ziemi włoszczowskiej.








