Przewaga kielczan ani przez minutę nie podlegała dyskusji. Miejscowi szybko wyszli na wysokie prowadzenie i spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku.
Wydarzeniem meczu był powrót na parkiet po przerwie spowodowanej kontuzją Luki Cindricia, który zagrał 15 minut w ofensywie i w obronie.
– Wszystko co sobie założyliśmy funkcjonowało w miarę dobrze. Próbowaliśmy szlifować to, co ostatnio u nas trochę zawodziło czyli szybki atak i atak w drugie tempo i z Luką Cindriciem wyglądało to już lepiej – wyjaśnił skrzydłowy mistrzów Polski Arkadiusz Moryto.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem