Radni Sejmiku województwa świętokrzyskiego przyjęli większością głosów budżet regionu na 2017 rok. Za opowiedziało się 16 radnych z Polskiego Stronnictwa Ludowego i Platformy Obywatelskiej, 5-ciu z Prawa i Sprawiedliwości było przeciwnych, a 2 osoby wstrzymały się od głosu.
Przyszłoroczne wydatki samorządu będą wyższe o 114 milionów złotych i wyniosą prawie 696 milionów złotych. Ponad 50% pieniędzy województwo przeznaczy na inwestycje współfinansowane przez Unię Europejską, w tym głównie transport. W planach jest m.in. rozbudowa kilkunastu dróg wojewódzkich. Ponad 100 milionów złotych zostanie przeznaczonych na obszar rolnictwa, w ramach którego największe wydatki dotyczą ochrony przeciwpowodziowej Sandomierza i zabezpieczenia Wisły. O 6 mln zł więcej trafi do oświaty, głównie na szkolnictwo zawodowe. Z kolei wydatki na kulturę zwiększą się o ponad 5 milionów złotych. W związku z planowanymi inwestycjami, więcej pieniędzy dostanie m.in. Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Teatr im. Stefana Żeromskiego, który planuje m.in. zatrudnić kolejnych aktorów.
Projekt uchwały budżetu województwa świętokrzyskiego na 2017 rok wywołał długą dyskusję między radnymi koalicji, opozycji i marszałkiem. Nie zabrakło w niej personalnych uwag i złośliwości. Część opozycji zarzucała, że budżet nie jest rozwojowy. Radny Andrzej Pruś z Prawa i Sprawiedliwości, który zagłosował przeciwko uchwale budżetowej podkreślał, że przewiduje ona mniej pieniędzy na ochronę zdrowia i kolej, a więcej na administrację publiczną. Według niego atutem dokumentu nie jest też przeznaczenie większości pieniędzy na inwestycje, bo poprzednie lata wskazują, że nie są to inwestycje trafione, które w kolejnych latach zwiększałyby dochody województwa.
Marszałek Adam Jarubas bronił projektu budżetu na 2017 rok, podkreślając, że jest on racjonalny i optymalny. Województwo od lat znajduje się w krajowej czołówce, jeśli chodzi o wskaźnik inwestycyjny i kształt budżetu. Wzrost nakładów na administrację nie wynika z planowania kolejnych etatów, ale z konieczności dopłat do programu pomoc techniczna. W ramach tego programu finansowane są np. pensje pracowników obsługujących regionalny program operacyjny województwa świętokrzyskiego. Wcześniej był on finansowany w 100%, a teraz region musi dołożyć 15% wkładu własnego, czyli prawie 4 mln zł.
Województwo świętokrzyskie nie zaciągnie też w tym roku kredytu. Deficyt wynoszący 29 milionów złotych zostanie pokryty z oszczędności.












