Przedstawiciele „Solidarności” oraz władz samorządowych uczcili pamięć działaczy Solidarności z regionu świętokrzyskiego internowanych 35 lat temu podczas wprowadzenia stanu wojennego. Zgromadzeni złożyli kwiaty przed tablicą na areszcie śledczym na kieleckich Piaskach, gdzie wówczas przetrzymywano działaczy związkowych i opozycyjnych.
Zdaniem Waldemara Bartosza przewodniczącego regionalnych struktur „Solidarności”, który wspominała wprowadzenie stanu wojennego, służba bezpieczeństwa miała w naszym województwie ułatwione zadanie ponieważ 12 grudnia w ośrodku Wierna koło Małogoszcza odbywało się szkolenie związkowe. Na spotkanie przyjechało około 100 osób które w nocy z 12 na 13 wszyscy zostały zatrzymane a następnie przewiezione między innymi na Piaski.
Zdaniem związkowca skutki wprowadzenia stanu wojennego Polacy odczuwają do dziś. Gdyby nie stan wojenny nie mielibyśmy obecnie problemu z małą aktywnością społeczną obywateli. Wielki zryw jakim była pierwsza Solidarność został stłumiony pałkami i czołgami. Wówczas wiele osób poczuło rezygnacje i uznało że działanie na rzecz kraju po prostu się nie opłaca.
Dziś o 18.00 w kieleckiej bazylice katedralnej odprawiona zostanie msza święta. Przewodniczył jej będzie biskup Jan Piotrowski. Natomiast po mszy około godziny 19.00 zebrani złożą kwiaty pod pomnikiem kapelana Solidarności błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.








