Piłkarze ręczni Vive Tauronu są przemęczeni. Od dłuższego czasu grają co trzy dni czy to w PGNiG Superlidze, czy w Lidze Mistrzów. Dodatkowo dochodzą mecze w reprezentacjach narodowych, do których powołania otrzymują prawie wszyscy kielczanie.
Objawy „zmęczenia materiału” widać już od pewnego czasu. W tej chwili nie w każdym pojedynku możemy zagrać na 100%, a czasu na odpoczynek czy regenerację nie ma w ogóle, wyjaśnia skrzydłowy mistrzów Polski i reprezentacji Chorwacji Manuel Strlek.
W najbliższym czasie nie zapowiada się, żeby piłkarze ręczni Vive Tauronu mieli jakąkolwiek szansę na odpoczynek. We wtorek grali z KPR Legionowo, w sobotę zmierzą się na wyjeździe w Lidze Mistrzów z Vardarem Skopje, za tydzień w środę kolejne wyjazdowe starcie w Champions League w Varażdinie z Zagrzebiem, po powrocie do Polski 18 listopada mecz w Kwidzynie z MMTS-em i tak dalej, i tak dalej…








