Do końca miesiąca zarząd województwa świętokrzyskiego zdecyduje, w jakiej formule zostanie wybrany nowy dyrektor Muzeum Wsi Kieleckiej. Jak informowaliśmy, możliwa jest forma konkursu, lub przetargu.
W przypadku konkursu, dyrektor zostałby wybrany przez komisję, w skład której wejdą m.in. przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ze wstępnych deklaracji wynika, że urząd marszałkowski skłania się ku temu rozwiązaniu.
Według opozycyjnego radnego i wiceprzewodniczącego sejmiku województwa świętokrzyskiego Andrzeja Prusia, jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ zakłada współpracę z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jest to tym bardziej ważne, że aktualnie parlamentarzyści zabiegają o finansowe wsparcie ministerstwa na dokończenie budowy Muzeum Martyrologii Wsi Polskiej w Michniowie, które jest częścią Muzeum Wsi Kieleckiej – wyjaśnia Andrzej Pruś. Właśnie trwa „dopinanie” tzw. kontraktu terytorialnego województwa świętokrzyskiego.
Wnioski, które zostaną wpisane do dokumentu, będą mogły się ubiegać o 20 milionów złotych dotacji. Forma konkursowa w procedurze wyboru nowego dyrektora Muzeum Wsi Kieleckiej byłaby sygnałem dla ministerstwa, że marszałek jest otwarty na współpracę, a nie liczy wyłącznie na dotację. Jeśli marszałek nie uwzględni ministerstwa w tej procedurze, to być może zabiegi parlamentarzystów o wsparcie dla Michniowa nie przyniosą skutku. Dlatego dla dobra Muzeum Wsi Kieleckiej marszałek powinien się zdecydować na współpracę z ministerstwem – dodaje Andrzej Pruś.
Jeśli mimo wszystko urząd marszałkowski zdecydowałby się na przetarg, to wybrana zostałaby w nim zewnętrzna firma, która zarządzałaby muzeum. Tak było w ostatnich latach.
Janusz K., który w wyniku prowadzonego śledztwa został w zeszłym tygodniu pozbawiony przez sąd możliwości zarządzania Muzeum Wsi Kieleckiej – był dyrektorem tej instytucji od 2005 roku. W 2012 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne zwróciło się do marszałka województwa z wnioskiem o odwołanie go ze stanowiska za złamanie ustawy antykorupcyjnej.
Ustalono wtedy, że posiadał on więcej niż 10% udziałów w prywatnej spółce, naruszając przepisy ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Wkrótce po otrzymaniu protokołu CBA Janusz K. odszedł na emeryturę. Ogłoszono wtedy przetarg na zarządzanie Muzeum Wsi Kieleckiej przez firmę zewnętrzną. Podmiot, który wygrał, wskazał do zarządzania muzeum Janusza K.












