W Sędziszowie trwa akcja gaszenia pożaru magazynu odpadów wielkogabarytowych. Składowane tam były m.in opony, przeznaczone do przetworzenia na paliwa alternatywne. W sumie spaliło się około 100 ton odpadów.
To także stare meble. Jak informuje Szczepan Cieślak z firmy Tamax, do której należy magazyn – to pierwsze takie zdarzenie w zakładzie.
Pożar objął całe składowisko. Jego powierzchnia to prawie 400 metrów kwadratowych. Na miejscu działa 12 zastępów straży pożarnej z całego powiatu oraz z komendy wojewódzkiej w Kielcach.
Na rzece Mierzawa został ustanowiony punkt poboru wody. Jak mówi młodszy brygadier Tomasz Gil z jędrzejowskiej komendy PSP – nikt nie został poszkodowany, ewakuacja nie była konieczna. Nie są zagrożone również budynki. Obecnie najważniejsze jest, aby zapanować nad zadymieniem, które dokucza mieszkańcom pobliskiego osiedla – dodaje Tomasz Gil.
Zdaniem Szczepana Cieślaka z firmy Tamax – podpalenia składowiska mogła dokonać konkurencja, ponieważ jest bardzo duża walka o rynek.
Komendant Tomasz Gil powiedział, że na razie trudno podać przyczynę pożaru. Mogło to być zaprószenia ognia przez nieustaloną osobę, bo teren nie jest ogrodzony.
Firma Tamax powstała w 1992 roku. Zajmuje się odbiorem i składowaniem odpadów.








