Stowarzyszenie „Młode Busko” chce reaktywacji połączenia kolejowego z Buskiem. Młodzi działacze na wniosek mieszkańców zebrali w tej sprawie podpisy i przygotowaną petycję chcą przedstawić premier Beacie Szydło.
Jesteśmy „czarną dziurą” na mapie turystycznej Polski pod względem skomunikowania z dużymi ośrodkami miejskimi. Połączenie Buska-Zdroju z resztą świata jest niezbędne jeśli chcemy myśleć o rozwoju turystyki i gospodarki naszego regionu – podkreślają. Prezes stowarzyszenia „Młode Busko” Łukasz Szumilas, mówi że brak połączenia kolejowego jest także dużym problemem dla kuracjuszy.
Starsze osoby potrzebują wygodnego środka transportu, w którym mają dostęp do sanitariatów i którym mogą szybko i wygodnie dotrzeć do uzdrowisk. Jego zdaniem lokalne władze samorządowe niewiele w tej sprawie robią, dlatego petycję zamierzają przedstawić premier Beacie Szydło.
Zastępca burmistrza Buska-Zdroju, Henryk Radosz, informuje, że gminny samorząd popiera inicjatywę stowarzyszenia. Przywrócenie ruchu kolejowego i pasażerskiego przyniosłoby miastu dużą korzyść. Musimy wziąć jednak pod uwagę czynnik ekonomiczny.
Z kolei starosta buski, Jerzy Kolarz, poinformował w rozmowie telefonicznej z Radiem Kielce, że o planach wznowienia połączenia kolejowego w mieście mówi się już od dawna. Starosta podkreślił jednocześnie, że powiatowy samorząd lobbował w tej sprawie na szczeblu wojewódzkim i rządowym już parokrotnie, póki co bezskutecznie. Inwestycja ma według niego sens i jest potrzebna miastu, ale w działania muszą włączyć się siły rządowe. Jerzy Kolarz zaznacza jednocześnie, że przywrócenie jedynie połączeń pasażerskich z Kielc do Buska będzie nieopłacalne. W grę wchodzą tu jedynie daleko idące plany rozbudowy sieci kolejowej do Żabna, ale na to potrzeba dużo pieniędzy, tłumaczy starosta.








