W stolicy województwa zakończyły się główne obchody 102 rocznicy wkroczenia do Kielc Pierwszej Kompanii Kadrowej. Obecny podczas uroczystości prezydent Wojciech Lubawski przypomniał, że garstka, bo zaledwie stu kilkudziesięciu bohaterów wypowiedziało wtedy wojnę 700 tysięcznej armii. W powszechnym odczuciu szli oni na śmierć, ale zwyciężyli i po blisko 120 latach, co prawda na krótko, ale właśnie tu była wolna Polska – podkreślił Wojciech Lubawski.
Jak zaznaczył prezydent, Legioniści stacjonujący w dwóch jednostkach na Bukówce i na Stadionie kreowali wówczas rozwój naszego miasta i dlatego jesteśmy im za to niezmiernie wdzięczni. Wojciech Lubawski mówił o konieczności kultywowania tej wielkiej tradycji.
Prezydent Kielc podziękował kadrówkowiczom, jak mówił, to dzięki nim jesteśmy świadkami żywej lekcji historii.
Legioniści tak kochali Polskę i taką mieli wiarę w niepodległość, że odważyli się w sierpniu 1914 roku wystąpić przeciw największemu ciemiężycielowi Polski, jakim była Rosja – powiedział Honorowy Komendant Marszu Jan Józef Kasprzyk.
Kadrówkowicze najpierw oddali dziś w Kielcach hołd poległym legionistom, którzy spoczywają na cmentarzu wojskowym. Potem komendant marszu Dionizy Krawczyński złożył pierwszy meldunek przy ulicy Krakowskiej, gdzie sto dwa lata temu podobny meldunek Józefowi Piłsudskiemu składali skauci. Główne uroczystości odbyły się przed pomnikiem Marszałka.
Oficjalne zakończenie marszu, połączone z Apelem Poległych odbywa się przed Pałacem Biskupów Krakowskich i Sanktuarium Marszałka.








