Nie ma chętnych na trzy działki inwestycyjne w Sandomierzu. Miasto przygotowało je pod potrzeby konkretnych przedsiębiorców, którzy wcześniej zgłaszali zainteresowanie kupnem nieruchomości. Nieruchomości znajdują się na terenie, który ma stać się miejskim obszarem gospodarczym, pomiędzy ulicami: Trześniowską i Holowniczą, na tzw. Gęsiej Wólce w prawobrzeżnej części Sandomierza. Przetarg na ich sprzedaż został unieważniony, ponieważ nikt do niego nie przystąpił.
Burmistrz zastanawia się nad powodem braku zainteresowania. Wyklucza, aby zniechęcić cena, bo wynosiła 3 tysiące zł za ar. Jego zdaniem przedsiębiorcy liczą na obniżkę tej kwoty w kolejnych przetargach albo na zapowiadane wprowadzenie ulg dla inwestorów, którzy rozpoczną działalność na miejskim terenie inwestycyjnym. Na razie doprowadzona jest tam woda, brakuje drogi dojazdowej i pozostałej infrastruktury.
Według wiceprzewodniczącego Rady Miasta- Wojciecha Czerwca, nie ma chętnych na kupno działek, ponieważ nie przygotowano ich odpowiednio. Trudno się więc dziwić, że przedsiębiorcy nie chcę wejść na nieuzbrojony teren, do którego nie ma dojazdu.
Tę opinię podziela Piotr Chojnacki, przewodniczący miejskiej komisji rozwoju gospodarczego. Jego zdaniem, gdy Gęsia Wólka będzie w pełni uzbrojona i skomunikowana, wówczas stanie się atrakcyjnym dla inwestorów gruntem.
Kompleksowe przygotowanie terenów inwestycyjnych ma kosztować ponad 4 mln zł. Miasto stara się o unijne dofinansowanie na ten cel, ale może ono wynosić tylko 40 procent, dlatego burmistrz zastanawia się czy po pierwszym nieudanym przetargu warto przeznaczać na ten cel pieniądze, ryzykując że nie będzie zainteresowania.
Na Gęsiej Wólce miasto ma 12 hektarów gruntów.











