Nie będzie wniosku o areszt dla mężczyzny, który tydzień temu w jednej z podostrowieckich miejscowości doprowadził do eksplozji ładunku wybuchowego i przygotowywał kolejne. Prokuratura zastosowała natomiast dozór policyjny dla podejrzanego. Wydała także zakaz opuszczania Ostrowca, a także zakaz posiadania substancji chemicznych, z których można wytworzyć materiały pirotechniczne. Dodatkowo musi zapłacić 10 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.
Śledczy czekają na wynik badań fizyko-chemicznych, które mają określić dokładny skład mieszkanki wybuchowej, którą przyrządził sprawca eksplozji. Po analizach, biegli ustalą, czy substancja zagrażała życiu i zdrowiu ludzi oraz jaka była jej siła rażenia. Ustalanie tych danych może potrwać kilka tygodni – informuje szef ostrowieckiej prokuratury Cezary Skalmierski.
Jak informowaliśmy, mężczyzna przyjechał do rodziny pod Ostrowcem z Poznania. Podczas pobytu zaczął konstruować ładunki wybuchowe w metalowych rurkach, jeden z nich wybuchł i poważnie zranił mężczyznę. Sprawca stracił dłoń. Grozi mu kara 8 lat pozbawienia wolności.












