Policja i władze Korony Kielce przygotowują się w sposób szczególny do zbliżającego się meczu Ekstraklasy. 1 marca, kielczanie zmierzą się na własnym stadionie z Wisłą Kraków. To tzw. mecz podwyższonego ryzyka, ponieważ kibice obu klubów są mocno skonfliktowani. Wzajemna nienawiść nasiliła się po zabiciu w 2007 roku kibica Żółto- Czerwonych o pseudonimie „Małpa”.
Rzecznik Korony- Paweł Jańczyk przypomina, że od ostatniej wizyty kibiców z Krakowa minęło 7 lat. Po zabójstwie kibica w 2007 roku i incydentach dwa lata później, fani Białej Gwiazdy mieli zakaz przyjeżdżania na mecze do Kielc. Tym razem, specjalnym pociągiem przyjedzie ich 710. Zasiądą na stadionie kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania. Bilety na ten mecz w Krakowie rozeszły się w pół godziny. Paweł Jańczyk dodaje, że od 2007 roku na stadionie wzrosła liczba kamer monitoringu, więc kibice nie mogą czuć się anonimowi. Dodatkowo zostaną powiększone sektory buforowe, oddzielające kibiców obu drużyn. Paweł Jańczyk wierzy, że będzie bezpiecznie i ma nadzieję, że kibicowanie ograniczy się do wymiany „wzajemnych pozdrowień”.
Tymczasem policja, oprócz setek funkcjonariuszy na ulicach, ma zamiar ściągnąć do Kielc nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, między innymi helikopter i specjalne mobilne centrum dowodzenia. Stróże prawa, od kilku dni omawiają i analizują różne scenariusze, które mogą się wydarzyć 1 marca- informuje rzecznik świętokrzyskich policjantów, komisarz Kamil Tokarski.
Przypomnijmy, kibic Korony zginął w 2007 roku zadźgany nożem przez Piotra K. pseudokibica Wisły Kraków. Podejrzany o zabójstwo mężczyzna czeka obecnie na ekstradycje do Polski, ponieważ został niedawno zatrzymany w Londynie.








