60 osób z całej Polski będzie walczyć o tytuł studenta- wynalazcy, w konkursie Politechniki Świętokrzyskiej oraz Urzędu Patentowego. Uczelnia właśnie zakończyła nabór wniosków do 6 edycji rywalizacji- informuje Paweł Kocańda- kierownik Ośrodka Ochrony Własności Intelektualnej przy politechnice.
– Wpłynęło więcej zgłoszeń, niż w ubiegłym roku, co pokazuje, że konkurs ma ugruntowaną pozycję wśród uczelni w Polsce. Liderem jest Politechnika Lubelska- z tej uczelni wpłynęło 20 zgłoszeń. Na drugim miejscu jest Politechnika Świętokrzyska, my złożyliśmy 9 zgłoszeń – mówi Paweł Kocańda.
Pięciu równorzędnych laureatów konkursu poznamy jeszcze w lutym. Zwycięzcy pojadą w kwietniu na Międzynarodową Wystawę Wynalazków w Genewie. Uczelnia sfinansuje im tam przelot oraz pobyt. Laureaci regularnie przywożą ze Szwajcarii medale, ale jak do tej pory niewielu z nich było w stanie skomercjalizować swoje wynalazki i wprowadzić je do produkcji. Głównym powodem są duże nakłady finansowe konieczne do dalszych badań. Ale jak podkreśla Paweł Kocańda, Politechnika Świętokrzyska udowadnia, że współpraca między wynalazcami a przedsiębiorcami jest możliwa i potrzebna.
– Przykładem jest patent na silnik stirlinga, którym zainteresowała się firma z Sędziszowa i zainwestowała w projekt badawczy. Przedsiębiorstwo przetwarza biomasę na biowęgiel, dzięki czemu powstaje energia cieplna– tłumaczy Paweł Kocańda.
W trakcie komercjalizacji jest też nowatorska metoda wykrywania zespołu Downa u płodu. Wynalazek studenta Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku był laureatem ubiegłorocznej edycji konkursu Politechniki.












