Wiele uwag do prowadzenia Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach ma powiatowy lekarz weterynarii. Prowadzona kontrola wykazała że warunki w jakich mieszkają czworonogi jak i opieka nad nimi pozostawia wiele do życzenia mówi Wiesław Wyszkowski.
Ze schroniska nie jest np. usuwana na bieżąco ściółka służąca do wyściełania bud.
Także sierść czworonogów nie jest w dobrym stanie. Ponadto zwierzęta mają biegunkę, co może być związane z jakością pokarmu który jedzą.
Schronisko na usunięcie odpadów ma kilka dni, natomiast wyeliminowanie pozostałych zastrzeżeń powiatowy lekarz weterynarii będzie monitorował na bieżąco.
Do końca roku placówką zarządza Stowarzyszenie „Arka Nadziei”. Konkurs na dalsze prowadzenie miasto zamierza ogłosić najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.
Tymczasem, jak już informowaliśmy, schronisko apeluje o przynoszenie do placówki smyczy i obroży dla psów, a także starych kołder, koców oraz karmy dla czworonogów.








