Planowany w Kielcach występ słynnej Conchity Wurst wciąż budzi kontrowersje i dzieli środowiska polityczne. O sprawie głośno jest już w całej Polsce. Przeciwko koncertowi gwiazdy Eurowizji podczas Sabatu Czarownic zaprotestowało m.in. Prawo i Sprawiedliwość, a ludowcy, którzy rządzą województwem świętokrzyskim i przekazują pieniądze na kampanię reklamową zastanawiają się, jak wyjść z twarzą z tej, niełatwej sytuacji.
Konserwatywny elektorat PSL wyraził swoje niezadowolenie, słychać głosy, by umowy z Conchitą nie finalizować.
Wicemarszałek województwa, Jan Maćkowiak – członek Platformy Obywatelskiej uważa, że koncert artystki w Kielcach powinien się odbyć, bo – jak przekonuje – Świętokrzyskie nie będzie miało lepszej reklamy.
Dużo ostrożniejszy w ocenach jest przewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego i wiceminister gospodarki, Arkadiusz Bąk z PSL. Nie ukrywa, że jest tradycjonalistą.
W kłopocie jest wicemarszałek Kazimierz Kotowski z PSL. „Sprawa jest na tyle poważna, że w poniedziałek stanie na zarządzie województwa” – zapowiada. Jak stwierdził w rozmowie z Radiem Kielce – na szczęście nie muszę podejmować żadnej decyzji. Ale, jako osoba prywatna uważam, że sposób wykonywania utworów, warsztat artystyczny Conchity Wurst jest daleki od tego, który ja lubię”.
Rzecznik organizującej koncert Regionalnej Organizacji Turystycznej, Jarosław Panek informuje, że nie ma jeszcze ostatecznej umowy z wykonawcą. Szczegóły będą znane w przyszłym tygodniu.
Oświadczenie w sprawie koncertu artystki wydał nawet marszałek województwa świętokrzyskiego, Adam Jarubas. Napisał m.in.: „Uważam, że Regionalna Organizacja Turystyczna ma prawo do podejmowania niezależnych decyzji, co do koncepcji artystycznej koncertu i składu artystów”.








