Chodzi o usankcjonowanie prawdy historycznej – tak o zmianie daty obchodów kolejnej rocznicy zakończenia II wojny światowej z 9 – ego na 8 maja – mówił na naszej antenie dr Tomasz Domański, historyk kieleckiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Przypomnijmy, z okazji 70. rocznicy zakończenia wojny w Polsce po raz pierwszy obchodzimy dziś Narodowy Dzień Zwycięstwa. To konsekwencja podpisanej wczoraj przez prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawy. Zniosła ona Święto Zwycięstwa i Wolności, obchodzone do tej pory 9. maja. Ustanowiono je w 1945 roku dekretem komunistycznych władz.
Gość Radia Kielce przypomniał, że zostaliśmy zmuszeni przez Związek Sowiecki, aby świętować właśnie datę 9 maja. Dla Polski koniec wojny niestety nie był początkiem wolnego i w pełni suwerennego państwa – mówi Tomasz Domański. Historyk zwraca uwagę, że co prawda Polsce przestała zagrażać hitlerowska eksterminacja, ale sowiecki najeźdźca miał równie niebezpieczne plany wobec Polaków.
Dobrze się stało, że ustawa przygotowana przez PO o zmianie daty na 8 maja została przeforsowana, jednak bardziej by mnie cieszyło, aby społeczeństwo polskie więcej wiedziało o tamtych wydarzeniach – mówi dr Tomasz Domański.
Gość Radia Kielce zwrócił uwagę na wciąż napięte stosunki polsko- rosyjskie. Często pojawiają się kłamstwa. Polityka prowadzona przez współczesną Rosję nie dopuszcza tego, że wojna przyniosła krajom graniczącym z ZSRR prawdziwej wolności, byliśmy państwem zniewolonym. Dopiero po 1989 roku odzyskaliśmy wolność. Najgorsze jak mówi Tomasz Domański, że w świadomości Rosjan nie ma czegoś takiego, że dopuścili się krzywd. Aby nie zakłamywać historii IPN cały czas prowadzi naukowe badania dotyczące II wojny światowej i działania edukacyjne. Wzmacniamy wiedzę historyczną, rzetelnie ją badamy i przedstawiamy społeczeństwu- dodał Tomasz Domański.








