W meczu 4. kolejki Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Vive Targów Kielce pokonali THW Kiel 34:29 (17:11). Tym samym kielecki zespół umocnił się na prowadzeniu w grupie B Lidze Mistrzów.
Pojedynek dobrze rozpoczęli kielczanie, od prowadzenia 2:0. Przewagę w pierwszej połowie mistrzowie Polski utrzymywali dzięki fenomenalnej dyspozycji Loserta, który między innymi obronił dwa rzuty karne. Kieleccy piłkarze ręczni nie mylili się również w ataku, a to spowodowało, że kielczanie powiększali stopniowo powiększali przewagę. Po rzucie Strleka Vive prowadziło 12:8, a pierwszą połowę podopieczni Bogdana Wenty zakończyli prowadzeniem 17:11.
W drugiej połowie kielczanie kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie. Po dwóch skutecznych rzutach Strleka kielczanie prowadzili 23:18. W 44′ po rzucie Jureckiego Vive podwyższyło na 26:20 i o czas zmuszony był poprosić trener gości. Niewiele ta przerwa w grze pomogła Niemcom, gdyż po rzucie Rosińskiego kielczanie prowadzili 27:21, a za chwilę po trafieniu Cupica 28:21. Tej przewagi nie sposób już było roztrwonić. Choć kilończycy bardzo się starali. Po rzucie Jichy mistrzowie Niemiec odrobili dwie bramki przewagi i kielczanie prowadzili 28:23. To była jednak woda na młyn dla kielczan. Po golu Aginagalde gospodarze prowadzili już różnicą siedmiu bramek, 30:23. I choć Niemcy zdołali nieco odrobić straty to w efekcie kielczanie po niesamowitym meczu pokonali legendarny THW Kiel 34:29, umacniając się na prowadzeniu w Lidze Mistrzów.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności. Rozumiem