Ponad 60 razy, świętokrzyscy strażacy wyjeżdżali do akcji, związanych z burzą, która po południu przeszła nad regionem. Najczęściej usuwali z dróg powalone drzewa i połamane konary. Wypompowywali też wodę z zalanych domów i podwórek.
Najwięcej połamanych drzew było w powiatach: kazimierskim, koneckim i kieleckim- informuje rzecznik prasowy świętokrzyskiej Straży Pożarnej, Arkadiusz Wesołowski. Najwięcej zalanych domów było z kolei, w gminach Górno, Masłów, Miedziana Góra i w Kielcach.
W stolicy regionu, po ulewnym deszczu nie dało się przejechać kilkoma, najważniejszymi ulicami. Tak było m.in. na alei Solidarności, ulicy Warszawskiej, Jesionowej i Klonowej. W wielu miejscach woda powybijała pokrywy studzienek kanalizacyjnych.
Słuchacze informowali nasz o tym, że w okolicy Urzędu Wojewódzkiego, z brzegów wystąpiła Silnica, zalewając ścieżkę rowerową.
Radosław Podsiadły












