Wybór nowego prezesa Świętokrzyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Kielcach budzi wiele kontrowersji wśród jej członków. Miesiąc temu, ze stanowiskiem prezesa pożegnał się Mirosław Kędzia. Dziś mają zostać otwarte oferty kandydatów na nowego szefa.
Tymczasem Rada Nadzorcza spółdzielni nie chce dopuścić, do tego, żeby konkurs na prezesa był obserwowany przez przedstawicieli Rad Nieruchomości, reprezentujących mieszkańców spółdzielczych bloków.
Przewodniczący Rady Nadzorczej Marian Kundera stwierdził, że nie rozumie zarzutów przedstawicieli Rad Nieruchomości. – Jedynym organem kompetentnym do rozstrzygania w konkursie jest Rada Nadzorcza i nie może być żadnych osób towarzyszących, ani nacisków – powiedział.
Tymczasem, członkowie rad nieruchomości nie chcieli wpływać na wybór nowego prezesa. Zamierzali jedynie obserwować otwarcie ofert- poinformowała Teresa Klatka, przewodnicząca jednej z rad. Jej zdaniem, odwołanie z funkcji szefa spółdzielni Mirosława Kędzi było niewłaściwym posunięciem Rady Nadzorczej. Spółdzielcy bardzo wysoko oceniali pracę poprzedniego prezesa.
Marian Kundera twierdzi, że rada nadzorcza nie musi z nikim konsultować decyzji o odwołaniu prezesa.
– Dziwne, że na ten temat wypowiadają się osoby, które wiele lat działały w Radzie Nadzorczej, a nie znają zapisów statutowych. Odwołanie prezesa nie musi być z nikim konsultowane. Rada Nadzorcza może tego dokonać w każdej chwili. W uchwale odwołującej Mirosława Kędzię podano kilkanaście powodów takiej decyzji – argumentuje Marian Kundera.
Spółdzielcy przeprowadzili akcję poparcia dla poprzedniego prezesa. W ciągu trzech dni zebrali prawie 200 podpisów mieszkańców, którzy sprzeciwiają się decyzji o jego odwołaniu. Przedstawiciele Rad Nieruchomości zamierzają kontynuować protest.
Szymon Krzak












