Władze Kielc wracają do sprawy okręgów wyborczych po tym, gdy na ostatniej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta radni nie zgodzili się na zmniejszenie ich liczby z pięciu do czterech. Obowiązek ustalenia granic okręgów narzuca kodeks wyborczy, który mówi, że po wejściu ustawy o przepisach, wprowadzających kodeks, do 1 listopada wszystkie gminy muszą dokonać podziału na okręgi wyborcze.
Kodeks zakłada, iż liczba mandatów w danym okręgu może wynosić nie mniej, niż pięć i nie więcej, niż dziesięć. Ponadto, poprzedni projekt uchwały przygotowano też ze względu na zmniejszającą się liczbę mieszkańców, która na koniec września wynosiła niecałe 195 tysięcy.
Zgodnie z nim, liczba mandatów rozkładałby się w ten sposób, że w największym okręgu byłoby ich siedem, a w pozostałych po sześć. Teraz w każdym ma być po pięć mandatów, tak jak jest dotychczas. Problem może pojawić się wówczas, gdy w którymś z okręgów liczba mieszkańców spadnie poniżej wymaganej przez kodeks wyborczy, ponieważ nie będzie można zmniejszyć liczby mandatów. Taką możliwość dawał poprzedni projekt.
Ostateczną decyzję podejmą radni na kolejnej w ciągu ostatnich dni nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, która dziś odbędzie się w kieleckim ratuszu.
Robert Szumielewicz








