Lekarze obawiają się kar, jeśli wypiszą receptę pacjentowi nieubezpieczonemu. Zapowiadają, że w proteście od lipca będą przepisywać leki ze stuprocentową odpłatnością, wcześniej wypowiedzą umowy z NFZ. Janusz Franasik, zastępca prezesa Związku Pracodawców Podstawowej Opieki Zdrowotnej w województwie świętokrzyskim stwierdził na naszej antenie, że Narodowy Fundusz Zdrowia ma prawo do kontroli, jednak karanie lekarzy jest niezgodne z konstytucją. Wyjaśnił, że właśnie z tego powodu większość z nich wypowiedziała już umowy z NFZ.
Janusz Franasik przypomniał, że prezes Funduszu do nowych umów wprowadził zapisy, które zostały wycofane z ustawy, bo- zdaniem konstytucjonalistów- nadawały urzędnikom NFZ zbyt duże prawa. Dodał, że recepta refundowana jest rodzajem czeku z bonifikatą, dzięki któremu pacjent płaci w aptece mniej, niż wynosi rzeczywisty koszt leku.
Zastępca prezesa Związku Pracodawców POZ w regionie uważa, że protest lekarzy przeciwko karaniu ich przez NFZ jest jak najbardziej realny. Przy takim chaosie, jaki panuje w NFZ nie można dać urzędnikom prawa, by wymierzali kary medykom. Jeśli Fundusz stwierdzi jakiekolwiek nieprawidłowości powinien je wyjaśniać na drodze sądowej. W takiej sytuacji- dodał Janusz Franasik- to sąd może zdecydować, czy lekarz powinien ponieść odpowiedzialność karną.
Odnosząc się do zapowiedzi odwołania prezesa NFZ, Jacka Paszkiewicza stwierdził, że jest to m.in. efekt braku porozumienia w kwestii leków refundowanych. Ale na sumieniu szefa Funduszu ciążą też inne grzechy.
Ewa Golińska








