Przewoźnicy korzystający z przystanków na terenie gminy Opatów, już od czerwca będą musieli płacić specjalną opłatę. Samorząd Opatowa ustalił, że nowa opłata będzie wynosiła 5 groszy za jedno zatrzymanie. Przewoźnicy, zarówno prywatni jak i publiczni ostrzegają, że ten swoisty podatek wpłynie na ceny biletów.
Opatowski samorząd skorzystał z możliwości, jakie w ubiegłym roku pojawiły się w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym. Od roku samorządy mają prawo ustanawiania takich opłat i przeznaczania ich na utrzymanie oraz budowę nowych przystanków. Andrzej Chaniecki, burmistrz Opatowa przyznaje, że nie zna jeszcze dokładnych kwot, jakie z tego tytułu mogą wpłynąć do budżetu miasta. Liczy jednak, że dzięki temu poprawi się wygląd i bezpieczeństwo na przystankach.
Przewoźnicy przyznają, że nie mogą zrezygnować z korzystania z przystanków, bo tylko tam można się bezpiecznie zatrzymać oraz wymienić pasażerów. Jednak jednogłośnie, prywatni i publiczni przewoźnicy twierdzą, że prędzej czy później, to pasażer odczuje wprowadzenie tej nowej opłaty. Jerzy Godzik ze Świętokrzyskiego Zrzeszenia Transportu i Usług dodaje, że najbardziej dotknie to tych właścicieli linii, którzy wykonują dużo kursów i często się zatrzymują.
Od ubiegłego roku opłaty za korzystanie z przystanków wprowadzono m.in. na terenie gmin Ożarów, Sandomierz, Busko i Ostrowiec. W Ostrowcu z tego tytułu do budżetu wpływa 14 tysięcy zł miesięcznie. Niewykluczone, że inne gminy też skorzystają z tej okazji pozyskania dodatkowych wpływów.
Teresa Czajkowska








