Były senator PiS, Grzegorz Banaś, odpowiedzialny za tworzenie w regionie struktur Solidarnej Polski stwierdził, że nie jest jego intencją przechwytywanie działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Wprawdzie szef świętokrzyskiej organizacji PiS, Krzysztof Lipiec ma taką manierę, że wyrzuca swoich kolegów z partii, ale powinno się stosować bardziej humanitarne metody – dodał Grzegorz Banaś.
– Nie polega to na namowach, czy też wręcz gwałceniu sumień, tylko na wspólnej prezentacji tego, do czego chcemy dojść – zaznaczył rozmówca Radia Kielce.
Były senator odniósł się też do kwestii rezygnacji z udziału w nowym ugrupowaniu Małgorzaty Sołtysiak, która miała tworzyć struktury Solidarnej Polski w regionie. Stwierdził, że każdy ma prawo do swobodnego wyboru i nikomu nie można narzucać, do jakiej partii powinien należeć.
Grzegorz Banaś zaprzeczył, jakoby do Solidarnej Polski mieli przyłączyć się członkowie Stowarzyszenia Forum 2010 ze Starachowic, współpracownicy prezydenta miasta, który ma korupcyjne zarzuty. Dodał, że żaden z działaczy stowarzyszenia nie rozmawiał z nim na ten temat.
Komentując fakt nieobecności w Świętokrzyskiem Beaty Kempy były senator powiedział, że posłanka ma obowiązki partyjne w innych regionach, jako że koordynuje powstawanie organizacji w całej Polsce.
Ewa Golińska








