Radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości w ostrowieckim samorządzie alarmują, że Zakład Usług Miejskich bezprawnie pożyczał pieniądze z Funduszu Socjalnego przeznaczonego dla nauczycieli. Audyt potwierdził brak 800 tysięcy złotych.
Jesienią ubiegłego roku – po sygnałach o nieprawidłowościach związanych z zarządzeniem pieniędzmi gromadzonymi w Funduszu Socjalnym – prezydent Ostrowca zarządził przeprowadzenie audytu. Okazało się, że na koncie brakuje 800 tysięcy złotych, które były wykorzystane na bieżącą działalność Zakładu Usług Miejskich.
Prezydent Jarosław Wilczyński – podczas sesji Rady Miasta – wyjaśnił, że karę za takie działania poniósł nie tylko dyrektor firmy, ale i podlegli mu pracownicy. ZUM oddał już na konto Funduszu 200 tysięcy złotych i nie będzie zarządzał tymi pieniędzmi.
Jarosław Wilczyński nie chciał ujawnić, jaką karę poniósł dyrektor ZUM. Najprawdopodobniej była to kara finansowa
Deklaracje dyrektora Zakładu Usług Miejskich oraz prezydenta, że wszystkie pieniądze zostaną zwrócone, nie zadowoliły radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz związkowców z ZNP. Dariusz Kaszuba z PiS powiedział, że radni zastanowią nad skierowaniem sprawy do prokuratury.
Zakład Usług Miejskich jest jednostką budżetową prowadzoną przez gminę. Zajmuje się pracami porządkowymi w mieście i zatrudnia przede wszystkim osoby bezrobotne. Według informacji jakiej udzielił radnym dyrektor zakładu Zbigniew Wesołowski, firma ma ok. 1, 5 mln zł zobowiązań. Przyznał też, że w ciągu ubiegłego roku były kłopoty z płynnością finansową.
Teresa Czajkowska












