Wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba zgodziła się na wypłatę odszkodowania za nieruchomość po dawnym Polmozbycie w Kielcach, w wysokości zaproponowanej przez rzeczoznawcę. Działka i budynek zostały przejęte przez miasto, pod budowę węzła „Żelazna” w Kielcach.
Świętokrzyskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Majątkowych znalazło błędy w pierwszej wycenie, sporządzonej przez specjalistę wyłonionego przez wojewodę. Opiewała ona na ponad 26 milionów złotych. W związku z tym, przygotowany został kolejny dokument. Tym razem, rzeczoznawca obniżył kwotę, ale zaledwie o 300 tysięcy złotych.
Zdaniem rzecznika Miejskiego Zarządu Dróg – Jarosława Skrzydło, druga wycena wciąż jest za wysoka, dlatego MZD zapowiada odwołanie do Ministerstwa Transportu. Jeśli i to nie przyniesie rezultatu, pozostają kolejne instancje, czyli Wojewódzki i Naczelny Sąd Administracyjny.
Rzecznik MZD dodał, że na wniosek prezydenta Kielc, minister transportu, z urzędu wszczął wobec rzeczoznawcy, który dokonał wyceny, postępowanie z tytułu odpowiedzialności zawodowej. Sprawa jest w toku.
Jarosław Skrzydło dodał, że MZD wyceniając nieruchomość opierał się na kwotach, za które sprzedawano nieruchomości w centrum Kielc, w ostatnim roku. Pod uwagę brano średnie ceny umów najmu powierzchni oraz stan techniczny nieruchomości.
Dla porównania, dworzec PKS, wraz z dużo większą działką został sprzedany za niecałe 11 milionów złotych. W przypadku Polmozbytu chodzi o półhektarową działkę i nieruchomość, która była przeznaczona do wyburzenia. Całkowita suma odszkodowań, wynikających z budowy węzła „Żelazna” wyniesie ponad 108,5 miliona złotych.
Robert Szumielewicz








