Premier i Sejm jako organy nadzoru nad samorządami mogą skutecznie interweniować w sytuacji, gdy działania prezydentów, burmistrzów czy wójtów są naganne, a nie zapadły w tej sprawie jeszcze sądowe wyroki. W ten sposób ekspert prawa i samorządu Paweł Chmielnicki skomentował to co dzieje się w Starachowicach. Prezydent Wojciech B kolejny raz trafił do aresztu. Prokuratura podejrzewa go o korupcję a ostatnio także o nakłanianie świadków do zmiany zeznań.
Gość Radia Kielce zauważył jednak, że odwołanie wybranych w bezpośrednich wyborach przedstawicieli samorządu nie jest proste, a Premier czy Sejm z powodów politycznych nie korzystają ze swoich uprawnień. W tej sytuacji pozostaje instytucja referendum, które w przypadku Starachowic wydaje się mało prawdopodobne do przeprowadzenia.
Paweł Chmielnicki odnosząc się do pomysłów zwiększenia uprawnień Rady Miasta, która mogłaby zawieszać np prezydenta w chwili pojawienia się prokuratorskich zarzutów, stwierdził że z punktu widzenia prawa takie rozwiązanie jest możliwe, ale wymaga bardzo dokładnego opisania sposobu jego stosowania.
Jak informowaliśmy po ostatnich wydarzeniach w Starachowicach podjęcie działań legislacyjnych w celu uniemożliwienia rządzenia zza krat – zapowiedział poseł PiS-u Krzysztof Lipiec.
Marek Orkisz








