Po naszej wczorajszej interwencji sprawą księdza uczącego w szkole podstawowej nr 24 w Kielcach, który zamknął uczniów w sali lekcyjnej, zajęła się dyrektorka placówki. O tym bulwersującym incydencie powiadomili nas zaniepokojeni rodzice.
Dyrektorka Ewa Misiorowska, poprosiła o wyjaśnienie okoliczności zajścia, wychowawców klas, księdza katechetę i przedstawicieli rodziców. Twierdzi, że żadna ze stron nie ma już pretensji. Ksiądz nie poniesie konsekwencji ponieważ obiecał, że nigdy więcej nie będzie stosował takich metod w stosunku do uczniów. Stanowiska w tej sprawie nie chce zajmować Kuratorium Oświaty. Kurator Małgorzata Muzoł – twierdzi że odpowiedzialność za to co dzieje się w szkole ponosi dyrektor. Podkreśla, że do kuratorium nie docierały w ostatnim czasie niepokojące sygnały o niewłaściwych zachowaniach nauczycieli religii. Zgodnie z przepisami katechetów i księży do nauczania religii deleguje kuria.
Ksiądz Karol Zegan, dyrektor wydziału katechetycznego powiedział wczoraj Radiu Kielce, że nie zgadza się z pojawiającymi się opiniami, że osoby prowadzące lekcje religii są źle przygotowane do zawodu nauczyciela i nie radzą sobie z uczniami.
Michał Michta








