Opatowski szpital zostanie wydzierżawiony z miesięcznym opóźnieniem, a więc od listopada a nie jak wcześniej zapowiadano od października. Jednak zarówno starostwo opatowski jak i przyszły dzierżawca lecznicy zapewniają, że opóźnienie nie wpłynie na działalność placówki.
Kiedy w sierpniu władze powiatu opatowskiego podpisywały umowę dzierżawy z katowicką spółką „Twoje zdrowie”, zakładano, że wszelkie formalności uda się załatwić w niespełna dwa miesiące. Jednak jak mówi starosta Bogusław Włodarczyk inwestor nie przygotował jeszcze wszystkich dokumentów.
Jan Gniadek, prezes katowickiej spółki, która ma dzierżawić szpital zapewnia, że opóźnienie nie wpłynie, na jakość leczenia. Przyznaje, że choć nie podpisano jeszcze nowego kontraktu z NFZ, to liczy, że do końca tego roku, będzie on na takim poziomie, jaki miał szpital powiatowy. Prezes nie chce także ujawniać szczegółowych planów dotyczących rozszerzenia szpitalnej oferty. Planuje otwarcie oddziału rehabilitacyjnego czy wykonywanie świadczeń chirurgicznych. Starosta oraz prezes zapewniają, że przeciągające się formalności nie powinny niepokoić pracowników szpitala. Zgodni z wynegocjowanym pakietem socjalnym cała załoga ma gwarancję zatrudnienia przez najbliższe 4 lata. Umowa dzierżawy została podpisana na 30 lat.
Teresa Czajkowska








