W rozegranym awansem meczu 4. kolejki PGNiG Superligi piłkarki ręczne KSS Kielce pokonały przed własną publicznością Piotrcovię Piotrków Tryb. 29:27, remisując do przerwy 16:16. Były to pierwsze stracone punty przez piotrkowianki w tegorocznych rozgrywkach.
Podopieczne Zdzisława Wąsa świetnie rozpoczęły. Po bramkach Stefki Agovej, Pauliny Piechnik, Kingi Lalewicz, Marty Rosińskiej i Mileny Kot w 6 min prowadziły 5:0, w 13 min. było 10:5. Później niesteety coś się zacięło w grze KSS i w 18 min. Pitrocovia przede wszystkim dzięki świetnie grającej Agacie Wypych doprowadziła do remisu 10:10. Do końca pierwszej połowy akcja za akcję, bramka za bramkę i do przerwy remis 16:16. Druga połow bardzo podobna z lekką przewgą kielczanek, które odskakiwały na dwie-trzy bramki. Na 4 min. przed końcem podwójną karą 2 minutową ukaran została Paulina Piechnik i kielczanki musiały obronić przewagę. To się udało, a później była już tylko ogromna radość z pierwszego w historii klubu zwycięstwa w esktraklasie nad Piotrcovią Piotrków Tyrbunalski.
O przyczynach porażki mówi trener Piotrcovii Robert Nowakowski
Najwięcej bramek dla KSS-u zdobyły Stefka Agova – 6 , Marta Rosińska – 5 oraz Marzena Paszowska i Paulina Piechnik po 4. W drużynie Piotrcovii klasą dla siebie była rozgrywająca reprezentacji Polski Agata Wypych, która rzuciła 10 goli. W czwartek podopieczne Zdzisława Wąsa wyjeżdżają do Bośni, aby walczyć w turnieju kwalifikacyjnym do II rundy Challenge Cup.
Jakub Rożek
jakub.rozek@radio.kielce.pl








