Trwa usuwanie skutków wczorajszej ulewy w Sandomierzu i powiecie sandomierskim. Najtrudniejsza sytuacja dotycząca likwidacji rozlewisk występuje wciąż w kilku miejscach w mieście i na terenie gminy Samborzec.
Duże problemy są w rejonie ulic Kryształowej i Retmańskiej- powiedział Komendant Powiatowy PSP w Sandomierzu starszy brygadier Krzysztof Wolak.
Także na ulicy Trześniowskiej i Wałowej pracują pompy wysokiej wydajności. Dużo mieszkańców wciąż ma wodę na podwórkach, w piwnicach i parterach budynków mieszkalnych.
Ludzie są przygnębieni, ponieważ niedawno zakończyli remonty domów zniszczonych przez ubiegłoroczną powódź. Z powodu intensywnych opadów mają straty w wyposażeniu.
W akcję usuwania skutków ulewy zaangażowanych jest w sumie ponad 130 strażaków z województwa świętokrzyskiego i różnych stron kraju. Pracuje 56 pomp, w tym 17 wysokiej wydajności. Będą kolejne posiłki w ludziach i sprzęcie. Systematycznie, po likwidacji dużych zastojów wody strażackie pompy są kierowane do indywidualnych gospodarstw.
Woda opada, w niektórych miejscach jej poziom obniżył się nawet o 50 cm. Stabilizuje się sytuacja na ul. Krakowskiej oraz na osiedlu przy hucie szkła, znacznie lepiej jest m.in. na ul. Flisaków oraz Przemysłowej przy galerii, zakończono likwidację rozlewisk na terenie gminy Dwikozy i Wilczyce.
Grażyna Szlęzak-Wójcik
grazyna.szlezak-wojcik@radio.kielce.pl








