Paweł Golański po ponad roku przestał być dyrektorem sportowym w występującym w PKO BP Ekstraklasie Motorze Lublin. Przypomnijmy, wcześniej takie samo stanowisko przez trzy lata piastował w Koronie Kielce.
43-letni były reprezentant Polski nie będzie zbyt długo odpoczywał.
– Nie zamierzam z piłki odchodzić. W najbliższym czasie wykreuje się coś fajnego. Będzie to raczej to samo stanowisko, co w Koronie i Motorze. W tym co robiłem czułem się dobrze, zbierałem doświadczenie. Mam za sobą wiele wspaniałych chwil z Koroną. Ten czas spędzony w Motorze Lublin też był świetnym doświadczeniem. To, czego się nauczyłem przez te ostatnie 4,5 roku, procentuję i dalej chcę się rozwijać w tym kierunku – stwierdził.
Najprawdopodobniej już w lutym 43-letni Paweł Golański rozpocznie pracę w nowym klubie.
– Prowadzę rozmowy i cieszę się, że w ogóle telefony z ofertami otrzymałem. W momencie, kiedy już wiedziałem, że odchodzę z Motoru, stwierdziłem, że może trochę trzeba odpocząć, złapać dystansu. Natomiast pojawiły się jakieś zapytania, konkretniejsze oferty i na pewno będę to mocno rozważał. Ważne jest też, żeby nie wypaść z obiegu – dodał.
Były piłkarz i kapitan Korony nie chciał jednak zdradzić, czy nowym pracodawcą będzie klub z PKO BP Ekstraklasy, czy z Betclic 1. Ligi.
– Absolutnie się nie zamykam na zespoły pierwszoligowe. Takie telefony też dostałem. Czas pokaże w jakim klubie będę – zakończył.
Paweł Golański w trakcie kariery piłkarskiej związany był głównie z ŁKS Łódź i Koroną Kielce. Występował także w rumuńskich klubach Steaua Bukareszt i ASA Târgu Mure oraz w Górniku Zabrze.













