Cały czas nie milkną w regionie echa niedzielnego triumfu piłkarzy ręcznych Industrii Kielce i zdobycia po raz 21. w historii klubu mistrzostwa Polski. Znakomite przygotowanie drużyny przez trenera Krzysztofa Lijewskiego zaowocowało perfekcyjną końcówką sezonu i deklasacją w wielkim finale Orlen Superligi odwiecznego rywala, czyli Wisły Płock. Kielczanie wygrali dwumecz 66:52 (30:25 w Płocku i 36:27 w Hali Legionów) i mogli cieszyć się z odzyskania prymatu na krajowym podwórku.
– Dzięki drużynie z Płocka, musieliśmy przesunąć się do granic wytrzymałości w naszym mentalu. Po ostatnich sukcesach Wisły zrozumieliśmy, że żeby ich pokonać musimy zrobić coś więcej niż dotychczas. Chłopaki wykonali kawał ciężkiej roboty. Nie tylko w meczu. To treningi, godziny rozmów. Odrobili lekcje. – powiedział trener Industrii Krzysztof Lijewski.
Były znakomity rozgrywający Vive i reprezentacji Polski nie zapomniał również o fanach Żółto-Biało-Niebieskich, którzy zawsze są ósmym zawodnikiem drużyny.
– Tego sukcesu nie byłoby, gdyby nie nasi kibice. Oni są z nami zawsze na dobre i na złe. Udowodnili, że kibicem się nie bywa, ale jest. Pokazali to w tak trudnym sezonie. Odczuwałem ich wsparcie na co dzień na kieleckich ulicach.
Nadal nie wiadomo, czy Krzysztof Lijewski będzie prowadził zespół w nadchodzącym sezonie. Rozmowy mają odbyć się w ciągu kilku dni.
Teraz piłkarze ręczni Industrii czekają na losowanie Ligi Mistrzów i zasłużone urlopy, a przygotowania do nowego sezonu tradycyjnie powinny rozpocząć się pod koniec lipca.










