– System zarządzany przez obecną panią minister jest niewydolny – ocenił na antenie Radia Kielce senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Słoń. Podkreślił, że z tego powodu jego ugrupowanie złożyło wniosek o odwołanie minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
Jako przykład skutków złego zarządzania resortem zdrowia, senator wskazuje sytuację szpitala w Czerwonej Górze.
– Przez 10 lat notował dodatni wynik finansowy. W tej chwili jest pod kreską, pierwszy raz od 10 lat. Świadczy to o tym, że system zarządzany przez poprzednią i aktualną panią minister jest niewydolny. Stąd nasz wniosek o odwołanie pani minister. Powinien być na tej funkcji człowiek obdarzony umiejętnościami menadżerskimi, ale też pewną empatią, jeśli chodzi o sprawy społeczne – podkreślał.
Gość Radia Kielce ocenia, że długie oczekiwanie na badania diagnostyczne i konieczność w wielu przypadkach płacenia za te badania – to wstęp do podjęcia rozmów o prywatyzacji polskiej służby zdrowia.
– Aktualnie trwający Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach przewiduje około 10 sesji związanych ze służbą zdrowia. Proszę sobie wyobrazić, że oprócz niewielkiej liczby panelistów związanych z rynkiem zdrowia, instytucjami doradczymi, większość panelistów w tych sesjach to osoby związane z wielkimi koncernami farmaceutycznymi, medycznymi, z wielkimi sieciami medycznymi, które mają swoje placówki prywatne. Jak zatem oni mają doradzać minister zdrowia i szefowi NFZ w sprawie uzdrowienia polskiej służby zdrowia? Na pewno wśród tych panelistów nie ma chodzących w tych tygodniach w czarnych uniformach na znak protestu pod hasłem „Szpitalne łóżko może poczekać, choroba nie poczeka” – przekonuje.
Senator ocenia, że na problemy polskiej służby zdrowia składa się m.in. brak należytego finansowania. Dodaje, że zmienia się także struktura demograficzna społeczeństwa, przybywa ludzi starszych, którzy potrzebują nowoczesnej diagnostyki i leczenia, jesteśmy także bardziej świadomi, jak ważne jest leczenie i sprawdzanie swojego stanu zdrowia.
Dopytywany, jak zatem można uzdrowić system zdrowia i czemu Prawo i Sprawiedliwość tego nie zrobiło, Krzysztof Słoń odpowiada.
– Za naszych rządów PKB urosło o ok 30 proc., natomiast o 70 proc. urosły wydatki na polską służbę zdrowia. W tej chwili lekarze i pielęgniarki zarabiają godziwie. Można dyskutować jeśli chodzi o pozostałych pracowników w służbie zdrowia, oni też powinni zarabiać godziwie, nie zawsze tak jest. Trudno mówić o zachłanności dyrektorów. Gdyby mieli płacone nadwykonania w stopniu zadowalającym, wszystko by pospinali. Bez tego, trudno im na samym kontrakcie zrealizować wszystkie płatności pracownicze, ale także zewnętrzne, dla wierzycieli, którzy dostarczają media: prąd, gaz, itd, ale też najważniejsze leki i opatrunki – argumentuje, odnosząc się do ograniczenia przez NFZ w finansowaniu nadwykonań za część badań diagnostycznych, przeciwko czemu przez cały ten tydzień protestowały szpitale powiatowe.













