Bez chemii za to z wykorzystaniem kompostu i gnojówki z wiosennych roślin uprawiają warzywa ogrodnicy z rodzinnych ogrodów działkowych w Kielcach. Woda deszczowa ma obecnie cenę złota. Prace są w pełni.
– Wiosna to najpiękniejsza pora roku. Kwitną kwiaty, drzewka owocowe i krzewy, ogrody toną w świeżej zieleni – przyroda po prostu kipi życiem – mówi Andrzej Maj, prezes Ogrodu Działkowego Prochownia w Kielcach. I dodaje: – Nie tylko zgodnie z panującym trendem, ale przede wszystkim z wieloletniego doświadczenia i przekonania, staramy się być ekologiczni, bo to jest naturalny sposób użytkowania ogrodów.
Nie używamy nawozów chemicznych, za to stosujemy nawóz z kompostowników, sami robimy gnojówkę z żywokostu, z pokrzyw. Ostatnio zauważyłem, że działkowcy robią nawóz z mniszka lekarskiego. Po dwóch tygodniach kąpieli wodnej w zacienionym miejscu otrzymują cenny nawóz do podlewania roślin. Takie naturalne zasilanie roślin pozwala na uzyskiwanie warzyw o zdecydowanie lepszym smaku, a przecież produkujemy warzywa i owoce dla siebie i swoich rodzin – podkreśla siłę natury i ekologii na działce Andrzej Maj.
Z obserwacji doświadczonego ogrodnika wynika, że chociaż wiosna przyszła w tym roku nieco, bo około półtora tygodnia wcześniej niż zazwyczaj i mimo że zimą była niewielka okrywa śnieżna, na działkach już jest sucho.
– Dlatego właśnie przy każdej okazji opadów deszczu, działkowcy zbierają deszczówkę do specjalnych pojemników. Mocno promujemy zbieranie wody deszczowej i jak widać ogrodnicy przeznaczają na nie co tylko się da. Deszczówka, woda miękka, to także jeden z elementów ekologicznego podejścia do upraw. Między innymi takiej wodzie zawdzięczamy również wyborny smak ogrodowych plonów – wyjaśnia pan Maj.
Doświadczony ogrodnik zachęca wszystkich amatorów ekologicznych upraw do zaopatrzenia się w zbiorniki na wodę z opadów, ponieważ bieżący rok w prognozach meteorologicznych zapowiada się suchy.











