Wracamy do tradycji kulinarnych i szukamy potraw według receptur naszych. Ochrona tradycji i dziedzictwa kulinarnego nigdy nie była tak ważna jak obecnie, a nasze świętokrzyskie tradycje są bardzo bogate. Warto je podtrzymywać i wskrzeszać.
– Rozumieją to to producenci regionalnej żywności i lokalnej gastronomii, którzy w swojej ofercie mają potrawy oparte na lokalnych, sprawdzonych surowcach, pozyskiwanych z małych świętokrzyskich gospodarstw, w tym ekologicznych – mówi Agnieszka Pietrzak, dyrektor Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.
Kulinarnych wrażeń może nam dostarczyć szlak kulinarny promujący lokalną markę Świętokrzyska Kuźnia Smaków, utworzony na przełomie lat 2015-2018 w ramach projektów realizowanych przez Świętokrzyski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.
Szlak skupia rolników, przetwórców, gospodarstwa agroturystyczne i restauracje. Można więc dotrzeć do źródła wytwarzania produktu i tym samym kupić np. miód prosto z pasieki, soki owocowe z przydomowej przetwórni czy skosztować tradycyjnych świętokrzyskich potraw
Pyszne sery produkuje „Farma Łukasików” z powiatu buskiego, która należy do jednych z większych gospodarstw mleczarskich w województwie świętokrzyskim i jest pierwszym, które zajęło się tradycyjnym przetwórstwem mleka. Od 2010 roku właściciele wytwarzają własne sery. Prowadzone w ich gospodarstwie łąki, uprawiana kukurydza i zboża służą zaopatrzeniu w paszę gospodarstwa.
Teresa i Piotr Łukasikowie prowadzą gospodarstwo od 1990 roku. Od 2009 roku wprowadzili w gospodarstwie system sprzedaży bezpośredniej mleka i produktów mleczarskich MLO. Sztandarowym serem oraz wizytówką Farmy Łukasików jest ser Buncok strzałkowski – ser podpuszczkowy, który był pierwszym produktem ze Strzałkowa. Wyrabiany jest jako naturalny, biały albo z różnymi dodatkami, w zależności od pory roku. Jest też marynowany.
Jest ser z czarnuszką, czosnkiem niedźwiedzim, na ostro z papryką słodką i chili, z pomidorami suszonymi i bazylią, na słodko z żurawiną, z cebulą, czosnkiem, czubrycą, cytryną, pieprzem kolorowym, trawą cytrynową, zaś ser myśliwski – z ziołami. Sery są przechowywane w odpowiedniej temperaturze, ale część zostaje i aby się nie zmarnowały, gospodarze wpadli na pomysł produkcji serów dojrzewających. U Łukasików są też sery marynowane i wędzone. Pani Teresa stworzyła też rozpływający się w ustach ser serwatkowy o delikatnym smaku i dużej zawartości białka.











