Trzy główne ośrodki północnej części regionu świętokrzyskiego: Ostrowiec Świętokrzyski, Starachowice i Skarżysko-Kamienna intensyfikują współpracę w ramach tzw. Trójmiasta nad Kamienną. Wspólnym mianownikiem tych działań jest narastający problem depopulacji, który dotyka większość średnich miast w Polsce.

W tej sytuacji samorządowcy coraz wyraźniej wskazują, że dotychczasowy model rywalizacji między miastami przestaje być skuteczny. – Współpraca w wielu zakresach będzie po prostu koniecznością, a nie tylko kaprysem – ocenia w rozmowie z PAP Marek Materek, prezydent Starachowic.
W praktyce współdziałanie trójmiasta obejmuje zarówno działania gospodarcze, jak i społeczne. Samorządy w ramach tzw. misji gospodarczych tworzą przestrzeń do networkingu dla przedsiębiorców z różnych branż, którzy – mimo niewielkiej odległości między miastami – często wcześniej nie mieli ze sobą kontaktu.

– Zamiast czekać na mitycznych, wielkich inwestorów, zależy nam na zacieśnianiu relacji między lokalnymi przedsiębiorcami. To ich pozytywna opinia o warunkach do inwestowania w Skarżysku, Ostrowcu czy Starachowicach jest najlepszym sygnałem dla większego kapitału, że warto tu przyjechać – uważa Arkadiusz Bogucki, prezydent Skarżyska-Kamiennej.
Samorządowcy przyznają, że w sytuacji kiedy pociąg ze Skarżyska do Warszawy jedzie niespełna półtorej godziny walka o mieszkańca z sąsiednią gminą jest bezcelowa.
– Pracujemy nad modelem „miasta kieszonkowego” – dodaje Bogucki.
– Chcemy oferować czyste, bezpieczne i przyjazne miejsce do życia z rozsądnymi cenami mieszkań. Wierzymy, że jako Trójmiasto nad Kamienną jesteśmy silniejsi i potrafimy stworzyć atrakcyjną alternatywę dla życia w metropolii – przekonuje.
Miasto to, wzorując się na Starachowicach, od lipca wprowadza bezpłatną komunikację miejską, licząc jednocześnie na uporządkowanie deklaracji śmieciowych, oraz większe wpływy z podatki PIT.

Z kolei Ostrowiec Świętokrzyski stawia na fundamenty przemysłowe i mieszkaniowe. – Od zawsze to miasta rozrastały się wokół fabryk, a nie fabryki wokół miasta – zwraca uwagę prezydent Artur Łakomiec.
Samorząd planuje do 2029 roku uzbroić 30 hektarów terenów inwestycyjnych za kwotę ponad 70 mln zł. Rozwija również budowę mieszkań społecznych – w planach jest blisko 200 lokali niskoczynszowych.
– Miasta powiatowe mają swoje unikalne przewagi – uważa socjolog dr Magdalena Piłat-Borcuch, ekspertka analizująca społeczno-ekonomiczne uwarunkowania rozwoju miast.
– Wiele osób czuje się dziś przytłoczonych wielkomiejskością i anonimowością takich miast jak Warszawa. Alternatywą stają się miasta o „ludzkiej skali” – przyjazne, zielone, bez korków, gdzie łatwiej buduje się więzi społeczne i poczucie tożsamości. W dobie pracy zdalnej i powszechnego dostępu do internetu można mieszkać w miejscu, które oferuje spokój i wygodę, pracując jednocześnie dla globalnych korporacji – zaznacza.
Ekspertka podkreśla, że miasta północy regionu świętokrzyskiego posiadają silną bazę przemysłową. – Choć dla części młodzieży sektory te mogą wydawać się mało atrakcyjne, dla wielu pozostają solidnym fundamentem, wokół którego budują swoją przyszłość – ocenia.
Jednocześnie zauważa, że priorytety młodych radykalnie różnią się od oczekiwań ich rodziców. Z jej badań prowadzonych na zlecenie kieleckiego magistratu wynika, że kluczowymi czynnikami zatrzymującymi młodych ludzi w regionie są stabilny, dobry rynek pracy (ponad 77 proc. wskazań) oraz tanie budownictwo mieszkaniowe.
– Młode pokolenia nie chcą jedynie ciężko pracować, ale zależy im na atrakcyjnym stylu życia, dostępie do usług i wysokiej jakości czasu wolnego – wyjaśnia dr Piłat-Borcuch.

Ratunkiem dla kurczących się miast mają być także zmiany systemowe. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przygotowało projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast, wprowadzający „związki rozwojowe”. – Przyszłość samorządu to wzmacnianie kompetencji miast centralnych, które pełnią rolę lokalnych ośrodków administracyjnych. Musimy być przygotowani na to, że w perspektywie dekady konieczna będzie rewizja modelu zarządzania gminami, być może poprzez tworzenie związków gminnych i wspólnych urzędów z silnymi ośrodkami powiatowymi – ocenia prezydent Ostrowca Św.
Związek rozwojowy ma odpowiadać za np. integrowanie transportu; będzie mógł również koordynować edukację dostosowaną do potrzeb rynku pracy. Samorządowcy podkreślają, że nie mogą wypierać zjawiska depopulacji. Muszą nauczyć się w nim funkcjonować i wzajemnie sobie pomagać. Celem jest uzupełnianie ofert dla mieszkańców, a nie ich powielanie.
– Największym zasobem każdego miasta są ludzie, którzy już w nim mieszkają. Jeśli zadbamy o ich podstawowe potrzeby dostęp – do wysokiej jakości usług publicznych, lekarza, żłobków i przedszkoli – stworzymy najlepszą możliwą reklamę regionu – zaznacza dr Piłat-Borcuch.












