Rządząca koalicja jest stabilna i utrzyma się do przyszłych wyborów – ocenił na antenie Radia Kielce poseł klubu Centrum Rafał Kasprzyk.
Pytany o sprawdzian dla koalicji, jakim było głosowanie w sprawie odwołania minister zdrowia oraz minister klimatu i środowiska, gość Radia Kielce podkreślił, że w obu przypadkach 238 głosów potwierdziło zaufanie dla szefowych obu resortów: Pauliny Henning-Kloski i Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
– Są dwa głosowania w sejmie, które potwierdzają wolę działania w ramach koalicji. Dla wszystkich, od PiS, Konfederacji, poprzez Koalicję, Lewicę i Centrum, wszyscy o tym wiedzą, dla każdego polityka to jest elementarz, że są dwa głosowania, które stanowią nieprzekraczalną linię. To są: głosowania nad budżetem i głosowania nad wotum zaufania dla ministrów rządu. Jeśli ktoś głosuje w nich przeciw, to sam stawia się poza koalicją – informuje.
Pytany o konkretne zarzuty wobec minister klimatu i środowiska, jak choćby opóźnienia w realizacji programu Czyste Powietrze i kwestie zwrotu plastikowych opakowań do butelkomatów, poseł ocenia, że Polacy rozumieją korzyści ze zwrotu butelek.
– Mam dane z zeszłego tygodnia. 540 mln opakowań zostało zwróconych. To mniej więcej 270 mln złotych, które trafiły do kieszeni Polaków – podaje.
Z kolei w przypadku programu „Czyste powietrze”, Ministerstwo Klimatu i Środowiska złożyło do prokuratury ponad 700 zawiadomień – dodaje Rafał Kasprzyk.
– Były podpisywane umowy i przyjmowane wnioski bez sprawdzenia ich jakiejkolwiek zasadności – ocenia. Poseł stwierdził, że firmy nadużywały zaufania beneficjentów. Dodaje, że wniosków do ponownego rozpatrzenia tylko w powiecie kieleckim było kilkanaście tysięcy.
Posła Rafała Kasprzyka zapytaliśmy także o to, czy jego zdaniem jest to czas na reformę systemu ochrony zdrowia. Parlamentarzysta ocenił, że jest to obszar, który zawsze będzie stwarzał problemy, jeśli go nie zmodernizujemy w sposób systemowy i odważnie. Dopytywany, kiedy to nastąpi, stwierdził:
– Trudno mi powiedzieć, bo od kilkudziesięciu lat nie dało się, ministrowie może nie mieli być może możliwości, być może odwagi, być może narzędzi, woli politycznej może nie było, by w całości usystematyzować obszar służby zdrowia, który jest trudnym obszarem. Zmieniają się choroby cywilizacyjne, koszt wycen się zmienia. Cały czas trzeba uaktualniać koszyk świadczeń – ocenia.
Jednocześnie zapewnia, że Polskę stać na darmową służbę zdrowia.
– Darmową dla obywatela. To nie znaczy, że jest bez kosztowa. Ale jeśli słyszę statystyki, gdzie 80% w szpitalach powiatowych głównie to są wynagrodzenia dla pracowników, to to długo nie pociągnie. Jeśli włodarze powiatów wyrywają sobie lekarzy, oferując im więcej pieniędzy – to jest to taka spirala, która nie prowadzi do poprawy systemu służby zdrowia, tylko daje również polityczne punkty temu włodarzowi, ale nie rozwiązuje problemu w skali kraju, czy województwa – ocenił.
Z kolei dopytywany, czy na zaproszenie prezydenta zasiadłby w gronie pracującym nad nową konstytucją dla Polski, Rafał Kasprzyk zaprzecza.
– Z prezydentem Karolem Nawrockim, który łamie konstytucję nie usiadłbym i nie rozmawiałbym o tym – podkreślił.









