Siatkarki KSZO SMS Ostrowiec rozpoczną w piątek (8 maja) rywalizację o awans do I ligi. Podopieczne Piotra Brodawki są gospodyniami finałowego turnieju barażowego.
W hali przy ul. Świętokrzyskiej zmierzą się kolejno z KS Pajęczno, Gedanią Politechnika Gdańska i Marbą Sędziszów Małopolski. Ostrowczanki to jedyny zespół w tej stawce, który do turnieju finałowego dostał się z drugiego miejsca w swojej grupie II ligi.
– W naszej grupie najlepsza okazała się Marba, z który dwukrotnie przegraliśmy w sezonie zasadniczym, a więc na pewno nasze dziewczyny nie są faworytkami tego turnieju. Powiedzieliśmy im: niczego nie musicie, a naprawdę wiele możecie. Gramy u siebie i liczę na głośny doping naszych kibiców. Liczę, że będzie ich na trybunach jeszcze więcej niż podczas turnieju półfinałowego. – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce prezes sekcji siatkarskiej KSZO SMS Mariusz Rokita.
Kapitanka Pomarańczowo-Czarnych Julia Klisiak wierzy w swój zespół.
– Wszystko jest tak naprawdę w naszych rękach, a najbardziej w głowach. Ważna będzie również cierpliwość i sumienna gra. Musimy bardzo precyzyjnie realizować założenia trenera, a wtedy naprawdę może być pięknie. Chcemy spełnić swoje, sportowe marzenia – powiedziała nam Julia Klisiak.
Trener KSZO SMS Piotr Brodawka jest w komfortowej sytuacji: wszystkie jego podopieczne są w pełni sił i gotowe do gry.
– Cieszę się, że mam komplet zawodniczek. Awans na zaplecze TAURON Ligi to byłby ogromny sukces naszego klubu. Budujemy to od kilku lat. Kroczek po kroczku jesteśmy coraz bliżej. Już w tym sezonie stawialiśmy sobie taki mały cel, aby powalczyć o ten awans. Miejmy nadzieję, że się uda – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce Piotr Brodawka.
Siatkarki KSZO po raz ostatni na zapleczu ekstraklasy grały w sezonie 2019/2020. Wówczas zajęły ostatnie miejsce, a kilka tygodni później sekcja została rozwiązana ze względu na ogromne problemy finansowe.











