Na czwartym, ostatnim miejscu i bez zwycięstwa zakończyły siatkarki KSZO SMS Ostrowiec swój udział w finałowym turnieju barażowym o awans do I ligi, którego były gospodyniami. W piątek uległy KS Pajęczno 0:3, w sobotę Gedanii Gdańsk 1:3, a w niedzielę Marbie Sędziszów Małopolski również 1:3.
– Dwa tygodnie temu po turnieju półfinałowym były łzy radości, dzisiaj są łzy smutku. Tutaj już jest duża kumulacja emocji. No bo poza wynikiem to też koniec sezonu, więc też czas rozstań. Szkoda na pewno tego falstartu w piątek z KS Pajęczno, bo na pewno nie zagrałyśmy tego co mogłyśmy. Nawet nie miałyśmy za bardzo szansy się rozwinąć w tym meczu. Rywalki bardzo nam to utrudniły. Z Gedanią była naprawdę duża szansa wygrać. Zabrakło punktu, żeby ten wynik był inny i później można by to było zamknąć 3-1 dla nas, ale niestety się nie udało. – powiedziała kapitanka Ostrowczanek
Trener siatkarek KSZO SMS Piotr Brodawka odniósł się do ostatniego meczu z Marbą.
– Myślę, że w tym roku Marba naprawdę była zespołem kompletnym i zasłużenie wywalczyła sobie awans. Znamy się i cieszymy się, że ich nie będzie, bo co roku wygrywają tę naszą ligę, jest z nimi ciężko, więc troszeczkę będzie może łatwiej, chociaż wiemy, że Krosno wraca, więc myślę, że nadal liga będzie mocna. Myślę, że w meczu z Gedanią zwycięstwo było bardzo blisko. Patrząc na przebieg meczu i na statystyki, to tak naprawdę dwie piłki decydowały i to my dzisiaj moglibyśmy bić się z Marbą i walczyć o awans. – podsumował Piotr Brodawka.
Świetne wspomnienia zabierze z Ostrowca była przyjmująca KSZO, a obecnie zawodniczka Gedanii Natalia Skrzypkowska.
– Jak tutaj przyjeżdżałyśmy na turniej półfinałowy, to nam się z Karoliną (Bednarek – też byłą siatkarką KSZO – przyp. red.) łezka zakręciła i cieszyłyśmy się, że wracamy na finał. Z drugiej strony chciałyśmy też, żeby to nasz klub zorganizował ten turniej. Jest super, mega, mam wspomnienia z tego sezonu w KSZO. Fajnie, że Ostrowiec ma takie perspektywiczne zawodniczki, bo naprawdę życzę im wszystkiego dobrego. Oczywiście cieszę się z naszej wygranej, z naszego awansu, bo to był nasz główny cel. Także wszystko się złożyło na mega ekstra sytuację dla nas. Pierwsza Liga Ostrowiec, dziękujemy. – powiedziała z uśmiechem od ucha do ucha Natalia Skrzypkowska.
– Cieszymy się z sukcesów Marby i Gedanii, bo pokazały bardzo dobrą siatkówkę na przestrzeni tych trzech dni. To zespoły, które zgłaszały od początku aspiracje do awansu i robiły wszystko ku temu, żeby ten awans zdobyć. Cieszymy się dzisiaj ich szczęściem. Troszkę szkoda patrzeć na dziewczyny z KSZO, które mają łzy w oczach, ale myślę, że taki turniej jak ten bardzo dużo uczy. Zresztą mówi się, że przegrana więcej uczy niż wygrana. I oby to była podbudowa do tego, co może się wydarzyć za rok, a czego bardzo życzymy. Wiem, że działacze ostrowieccy o tym powolutku myślą, bardzo rozsądnie budując atmosferę wokół ewentualnego, ale i spodziewanego awansu do pierwszej ligi rozgrywkowej. – powiedział obecny na turnieju wiceprezes PZPS Jacek Sęk.
– Chciałbym, żebyśmy oceniali nasz zespół przez pryzmat całego sezonu, a nie tylko tego turnieju. Osiągnęliśmy najlepszy wynik sportowy od bodajże sześciu sezonów. Zajęliśmy po rundzie zasadniczej drugie miejsce. W play-offach wygraliśmy z Tomasovią i awansowaliśmy do półfinałów. Wygraliśmy półfinał w Ostrowcu. Cieszyliśmy się z tego. Dzisiejsze święto, czyli finał, wygrały zespoły lepsze od nas. Trzeba to powiedzieć uczciwie Gedania i Marba, to zespoły kompletne, doświadczone. – powiedział w rozmowie z Radiem Kielce prezes KSZO SMS Mariusz Rokita.
Z ostrowieckiego turnieju awans na zaplecze Tauron Ligi wywalczyły siatkarki Marby Sędziszów Małopolski i Gedanii Gdańsk.








