„Vlepka i jej dzieci” – pod takim hasłem w kieleckim Biurze Wystaw Artystycznych odbyło się sobotnie (16 maja) spotkanie poświęcone temu popularnemu elementowi street art. Wydarzenie zorganizowano w ramach Europejskiej Nocy Muzeów.
O vlepce jako wciąż popularnym elemencie sztuki ulicznej opowiadał Konrad Białacki, student II roku studiów magisterskich na kierunku Sztuki Plastyczne, Instytutu Sztuk Wizualnych UJK w Kielcach. Jak wyjaśnił, główną funkcją vlepki jest przyciągnięcie uwagi, często poprzez kreatywne hasła i estetykę, które mogą być zaskakujące lub zabawne.
– Lata 90-te były czasem dużych przemian społecznych w naszym kraju a vlepki, które wówczas były bardzo bogate w treść, stały się formą komentarza do otaczającej nas rzeczywistości. Dziś kiedy mamy większą możliwość swobodnych wypowiedzi, vlepki najczęściej ograniczają się do grafik lub podpisów twórców graffiti – tłumaczy.
Konrad Białacki dodał, że vlepka stała się pewnego rodzaju fenomenem kulturowym.
– Na pewno duży wpływ na wzrost popularności vlepki miała komunikacja miejska. W połowie lat 90-tych, kiedy w przestrzeni publicznej zaczęły się pojawiać vlepki, można było je zobaczyć na autobusach komunikacji miejskiej. Taka sytuacja miała miejsce głównie w dużych polskich miastach. Dopiero później można było zobaczyć vlepki na znakach drogowych czy innych elementach infrastruktury miejskiej – wyjaśnia.
W Polsce historia vlepek sięga czasów II wojny światowej. Była to jedna z antyhitlerowskich akcji propagandowych, jakie prowadziła grupa „Wawer” na terenie Warszawy i innych miast polskich.
Vlepki występowały również w czasach PRL-u, ale miały głównie charakter humorystyczny, nawiązując często do PZPR. Same władze PRL-u używały podobnych nośników jako propagandy.
Współcześnie spotyka się vlepki między innymi o tematyce filozoficznej, politycznej, religijnej, a także sportowej lub komentujące znane postaci czy aktualne wydarzenia.










