W 32. kolejce Betclic 3. Ligi piłkarze KSZO 1929 Ostrowiec wygrali z Sokołem Kolbuszowa Dolna 2:1 (0:1). Prowadzenie dla przyjezdnych uzyskał Patryk Kapuściński w 35., wyrównał w 72. Bartosz Waleńcik, a zwycięskiego gola zdobył w 86. Mateusz Majewski.
Trener gości Sławomir Szeliga chwalił zespół KSZO za postawę w drugiej połowie spotkania.
– Wiedziałem, że gospodarze ruszą, będą musieli zaryzykować. Pokazali charakter do samego końca i wygrali mecz. Jestem zły o tę drugą bramkę, bo uczulałem swoich zawodników, że Majewski bardzo dużo takich bramek strzela, gdzie chowa się za drugim obrońcą i tam szuka sobie miejsca. Gramy dalej, zostały dwa mecze, nie zwieszamy głów, sezon się jeszcze nie skończył. Chcemy się utrzymać i wszystko zrobimy, żebyśmy zostali w trzeciej lidze – zapewnia.
Szkoleniowiec gospodarzy Łukasz Tarkowski zaznaczył, że o pierwszej połowie trzeba jak najszybciej zapomnieć.
– Tę część przespaliśmy. Byliśmy mocno niezadowoleni w szatni z siebie i powiedzieliśmy sobie kilka słów. Zespół dobrze zareagował. Zmieniliśmy ustawienia, byliśmy gotowi na każdy scenariusz przed meczem i gdzieś po prostu musieliśmy wdrożyć ten, który pokazaliśmy w drugiej połowie. Tak musimy grać od pierwszych minut, a nie dopiero po przerwie. Było to możliwe dzięki temu, że mieliśmy więcej zawodników przy linii obrony rywala. Uważam, że zdecydowanie zasłużyliśmy na to zwycięstwo – podkreślił.

Obrońca KSZO i strzelec pierwszego gola Bartosz Waleńcik, podkreślił, że było to bardzo ciężko wywalczone zwycięstwo.
– Nie da się ukryć, że dostarczamy kibicom dużo emocji. Nie wiem, czy jeszcze ten mecz z Chełmianką w nas siedział, w pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo. Zdobywamy jednak trzy punkty i dopóki piłka jest w grze na pewno nikt tutaj z chłopaków nie spuści głowy. Każdy będzie walczył do końca, każdy gra o swoje cele, o swoją przyszłość. Na pewno damy z siebie wszystko – zapewnił.
W następnej kolejce, w sobotę 23 maja, piłkarze KSZO 1929 zagrają na wyjeździe z Cracovią II Kraków.
















