Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o śmiertelne pobicie Kielczanina. Na początku maja dyżurny kieleckiej policji otrzymał informację, że przy ulicy Nowaka-Jeziorańskiego w Kielcach leży nieprzytomny mężczyzna.
Podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach informuje, że mężczyzna z widocznymi obrażeniami został zabrany do szpitala, gdzie zmarł. Już na miejscu zdarzenia policjanci ustalili, że obrażenia jakich doznał mogły powstać w wyniku działania osób trzecich.
– Sprawą zajęci się kieleccy kryminalni, którzy zbadali ślady na miejscu zdarzenia, a także dokonali analizy nagrań z kamer monitoringu oraz przesłuchali świadków. Z ich wstępnych ustaleń wynikało, że 56-letni mężczyzna podczas rozmowy z innym, nieznanym mu mężczyzną z nieustalonych dotąd przyczyn został przez niego zaatakowany. Po całym zajściu agresor uciekł – wyjaśnia.
Policjantka dodaje, że mundurowi wytypowali podejrzanego i ustalili, że 36-letni Kielczanin może próbować uciec z kraju.
– Nasi policjanci skontaktowali się w czwartek z funkcjonariuszami Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach. Ci na wysokości Proboszczowic skontrolowali busa jadącego w kierunku Wrocławia i zatrzymali jego kierowcę, którym okazał się mężczyzna poszukiwany przez kieleckich policjantów – relacjonuje.
W piątek, 15 maja, mężczyzna usłyszał zarzut pobicia. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.










