Chciałbym widzieć Koronę walczącą do ostatniej minuty – powiedział na antenie Radia Kielce właściciel Korony Kielce Łukasz Maciejczyk. Gość Radia Kielce przyznał, że emocje po zakończonym sezonie PKO BP Ekstraklasy jeszcze nie opadły.
Jak informowaliśmy, piłkarze Korony Kielce uplasowali się na 11. miejscu, zdobywając 43 punkty. Na koncie mają 11 zwycięstw, 10 remisów i 13 porażek.
– Tragedii nie ma, natomiast nie tego się spodziewałem. Miałem nadzieję, że to miejsce będzie wyższe. Czy zdecydowanie? Takie mieliśmy pewnie marzenia, szczególnie przed rundą wiosenną, po dość dobrej rundzie jesiennej. Jednak coś się zacięło, nie funkcjonowało jak należy. Wygraliśmy mecz z Widzewem, pojechaliśmy do Krakowa już z takim poczuciem bezpieczeństwa. Szczerze przyznam, że nie takich meczów oczekuję od mojej drużyny w przyszłym sezonie – tłumaczył.
Łukasz Maciejczyk dodał, czego oczekuje od drużyny.
– Chciałbym na pewno widzieć Koronę walczącą do ostatniej minuty, taką Koronę, jaka zaprezentowała się w meczu z Widzewem Łódź. To była taka Korona, która nie odpuszczała, walczyła z pełną determinacją, celem. Takiej Korony oczekuję w przyszłym sezonie i mam nadzieję, że taką będziemy oglądali we wszystkich spotkaniach – podkreślił.
Naszego gościa pytaliśmy także o kwestie kadrowe. Właściciel klubu zapowiada m.in. rozmowę z trenerem Jackiem Zielińskim.
– Ma ważny kontrakt, jesteśmy umówieni w środę na spotkanie, podsumowanie całej rundy jesiennej i wiosennej. Zobaczymy. Wszystko jest możliwe. Zrobimy podsumowanie i wspólnie podejmiemy decyzję, w jakim kierunku idziemy – zapowiedział.
Korona Kielce na razie nadal nie ma dyrektora sportowego.
– Jakiś czas temu rozstaliśmy się z Pawłem Tomczykiem. Co do nowego dyrektora sportowego, toczymy bardzo zaawansowane rozmowy z dwoma kandydatami. Zobaczymy, co czas pokaże. Mam nadzieję, że sytuacja wyjaśni się już w tym tygodniu – powiedział Łukasz Maciejczyk i przyznał, że jest w tym gronie Paweł Golański.
Dopytywany o transfery, gość Radia Kielce ocenia, że trzeba zastanowić się nad środkiem pola. Ostateczne decyzje będą podejmowane z nowym dyrektorem sportowym i trenerem, jednak zdaniem Łukasza Maciejczyka, wzmocnienia wymagają także „dziesiątki” i trzeba zastanowić się nad obsadą „dziewiątki”. Jednocześnie podkreśla, że Korona Kielce ma fenomenalnych bramkarzy. Nie wyklucza, że większe kluby będą chciały podkupić Xaviera Dziekońskiego.
– Nie oszukujmy się, taka jest piłka nożna. Zawodnicy, którzy się wybijają, rozwijają się szybciej niż klub, trafiają do klubów większych, bogatszych. Oczywiście Xavierowi życzymy tego, by jego kariera wystrzeliła mocno w górę poprzez Koronę, by Korona była dla niego trampoliną do większych sukcesów. Na razie Xavier jest z nami, trzymamy mocno kciuki, żeby został jedynką w Lidze – dodał.
Właściciel Korony Kielce dodaje, że stawia także mocno na akademię pod wodzą nowego dyrektora Marka Śledzia, w której szkolone są młode piłkarskie kadry.
– To mocne nazwisko, pan marek Śledź udowodnił, że potrafi to robić w takich klubach jak Lech Poznań czy Legia Warszawa. Będziemy w przyszłości stawiali na młodzież, rozwój młodych piłkarzy, którzy będą dostawali szansę grania w pierwszym zespole. Później, mam nadzieję, że będą trafiali na zachód. To będzie proces, może 2-3-letni, zanim poznamy efekty tej pracy – przyznaje.
Łukasz Maciejczyk podziękował także kibicom za wspieranie drużyny w minionym sezonie. Podkreślił, że ich postawa daje mu energię, by w przyszłym sezonie powalczyć o wyższe cele.









