– Zamiast inwestycji są cukierki na festynach – mówi poseł Lucjan Pietrzczyk z KO i zarzuca marszałek województwa świętokrzyskiego Renacie Janik z PiS autopromocję i brak działań inwestycyjnych w regionie. – Czy mam rozwiązywać umowy? – pyta z kolei marszałek, tłumacząc się ze statystyk i zarzucając posłowi permanentny hejt.
Poseł Koalicji Obywatelskiej przed poniedziałkową (25 maja) sesją sejmiku województwa w swoich mediach społecznościowych zamieścił wpis, w którym krytykuje działania marszałek Renaty Janik, dotyczące wydatkowania funduszy unijnych. Parlamentarzysta opublikował dane pochodzące z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej dotyczące tzw. „twardej” części programu, a więc działań inwestycyjnych. Z danych tych wynika, że województwo świętokrzyskie znajduje się na 10 miejscu spośród regionów i dotychczas zrealizowało 13,4 procent wydatków inwestycyjnych.
– To jest szalenie mało – podkreśla i dodaje, że nie ma zastrzeżeń do tzw. części miękkiej programu, a więc tej dotyczącej projektów społecznych – tu region jest liderem w kraju. Podkreśla jednak, że nie jest to zasługa pani marszałek, lecz wyłącznie dyrektorki urzędu za to odpowiedzialnej – Katarzyny Kubickiej.
– Problemem jest to, że pani marszałek się tym nie zajmuje. Kiedy oglądam panią marszałek wędrującą po wszystkich odpustach i festynach, rozdającą cukierki i pieniądze z Unii Europejskiej, których przecież jako PiS szczerze nienawidzi, to jestem pełen zażenowania. Dzięki funduszom inwestycyjnym region się rozwija i tu trzeba brać się do roboty – ocenia.
Marszałek Renata Janik do wpisu posła odniosła się na sesji sejmiku, podkreślając że nie ma sobie nic do zarzucenia. Mówiła, że jest regularnie atakowana przez posła KO i zwykle nasila się to przed sesjami.
– To nie jest wina ani zarządu, ani naszych pracowników. Niestety, nasi beneficjenci nie wykorzystują pieniędzy, które mają zagwarantowane m.in. w kontrakcie programowym – tłumaczy.

I tu marszałek podaje przykład miasta Kielce, które – jak wskazuje – na razie rozliczyło się tylko z ok. 2 procent przyznanych im do wydania funduszy unijnych. Marszałek mówi, że to nie jest odosobniony przykład, a zarząd województwa stara się iść na ustępstwa i np. przedłuża terminy samorządowcom.
– Jeżeli pan poseł będzie tak dalej hejtował mnie, zarząd i moich pracowników, którzy kontaktują się z beneficjentami i proszą ich regularnie o przyspieszenie działań, to po prostu nie będę wyrażała zgody na to, żeby terminy przedłużać. To kłamstwa i manipulacje posła, który nie ma pojęcia o wydatkowaniu funduszy unijnych. Robi tylko krzywdę samorządom, mającym problemy z wykonawstwem – zaznacza.
– Pani marszałek źle znosi krytykę – odgryza się poseł. Dodaje, że sam mógłby pomóc w rozmowach z samorządowcami, jednak należałoby zmienić styl współpracy.
– Jeżeli pani marszałek stosuje wobec samorządowców praktykę „na kolanach do mnie, bo inaczej nie dam”, to właśnie mamy tego efekt – komentuje.
Marszałek zapowiedziała z kolei, że rozważy załączanie screenów posta posła Pietrzczyka, gdy ci będą prosić o zmiany w procedowaniu wniosków.
Zapowiadaliśmy, że w trakcie sesji radni pochylą się nad decyzją o przekazaniu działki przy ulicy Radiowej w Kielcach dla Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, decyzja ta jednak zapadnie na kolejnych sesjach sejmiku.



























