O jedność w narodzie apelowali w sobotę (15 sierpnia) sandomierscy samorządowcy w przemówieniach okolicznościowych z okazji Święta Wojska Polskiego. Obchody odbyły się w wojskowej części cmentarza katedralnego. Święto Wojska Polskiego nieprzypadkowo zostało ustanowione 15 sierpnia. W tym dniu, 106 lat temu, miała miejsce Bitwa Warszawska.
Paweł Niedźwiedź, burmistrz Sandomierza podkreślał, że była to jedna z najważniejszych bitew w historii ludzkości.
– W sierpniu 1920 roku Wojsko Polskie i polski naród nie ocalili tylko naszej młodej niepodległości, ale ocalona została Europa, a być może świat przed bolszewicką nawałą, przed czerwoną zarazą. Marszałek Piłsudski nie lubił określenia „Cud nad Wisłą”, uważał, że ono jest krzywdzące dla niego i dla grupy oficerów, którzy opracowali cały plan kontrofensywy – stwierdził burmistrz.
Marcin Piwnik, starosta sandomierski podkreślał, że zwycięstwo z 1920 roku powinno być przykładem, jak wspólnie działać dla ojczyzny, aby była wolna i niepodległa.
– Nasi żołnierze chronią każdego skrawka naszej ziemi, często przebywają też na misjach za granicą, narażają swoje życie i zdrowie abyśmy mogli żyć spokojnie. Dziś za to wszystko dziękujemy żołnierzom Wojska Polskiego – mówił starosta.
W uroczystościach wzięli udział mieszkańcy. Wielu z nich przyszło całymi rodzinami i z małymi dziećmi.
– Chcę przekazywać swoim wnukom miłość do ojczyzny – powiedziała pani Joanna.
Pan Roman zapewniał, że uczestniczy w uroczystościach każdego roku. Dzisiejsze święto jest dla niego symbolem pamięci o wszystkich, którzy polegli za nasz kraj. – Mój dziadek zginął w czasie czasie wojny w Sandomierzu – tłumaczył.
Obchody Dnia Wojska Polskiego uświetniła kompania honorowa Wojska Polskiego, odczytano Apel Poległych, oddano salwę honorową. Na zakończenie delegacje złożyły wiązanki kwiatów przy pomniku 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.



















