Coraz wyższe temperatury to zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale i zwierzaków. Służby i weterynarze przypominają, że pozostawienie pupila w rozgrzanym samochodzie może być dla niego śmiertelną pułapką.
Jak mówi Joanna Kopacz, lekarz weterynarii, kilka minut w rozgrzanym aucie może być poważnym zagrożeniem dla czworonogów.
– Ze zwierzętami dzieje się to samo, co z ludźmi, czyli organizm ulega przegrzaniu. Warto rozsądnie planować wyjazdy z czworonogami. Jeśli wiemy, że nie mogą z nami gdzieś wejść, to lepiej zostawić je w domu. W przeciwnym razie, jeden z opiekunów powinien zostać z pupilem – zwraca uwagę.
Weterynarz podkreśla, że przegrzanie może prowadzić do utraty przytomności, a w najgorszym przypadku do śmierci.
– Zwierzaki oddają ciepło przez pysk, dlatego pierwszym objawem jest intensywne dyszenie. Mogą pojawić się wymioty, osłabienie, a nawet utrata przytomności. Chwila i może dojść do tragedii, szczególnie u ras brachycefalicznych, czyli psów z krótkim nosem. U nich nawet krótki spacer w wysokiej temperaturze może spowodować to samo, co pozostawienie go w aucie – wyjaśnia.
Jak wskazuje Joanna Kopacz, kluczowa jest szybka interwencja weterynaryjna.
– Najważniejsze jest jak najszybsze wyciągnięcie zwierzaka z nagrzanego auta, a następnie schłodzenie go zimnymi okładami. Jednak niezbędna jest także szybka wizyta u weterynarza. W takich przypadkach konieczne może być podanie płynów dożylnych, leków przeciwwstrząsowych lub intubacja czworonogów, które mogą mieć problem z drogami oddechowymi – zaznacza.
Służby również przypominają o niezostawianiu zwierzaków w rozgrzanych samochodach. Podkom. Maciej Ślusarczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach podkreśla, że wtedy najważniejsza jest odpowiednia reakcja.
– Musimy na spokojnie ocenić daną sytuację, ponieważ być może właściciel za chwilę wróci. Jeśli jednak go nie ma, należy powiadomić służby. W razie realnego zagrożenia można podjąć interwencję, a w ostateczności rozbić szybę – przyznaje.
Jak dodaje policjant, właściciel zwierzęcia może ponieść odpowiedzialność karną za zostawienie czworonoga w samochodzie.
– Taki czyn kwalifikuje się pod przestępstwo znęcania się nad zwierzętami. Obecnie grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności – mówi.
Służby apelują, aby reagować w sytuacjach zagrożenia i nie pozostawiać zwierząt w samochodach nawet na kilka minut.










